Nemo

W polskim ustawodawstwie cywilnym obowiązuje, aczkolwiek tylko w formie niepisanej, ogólna zasada, że nikt nie może przenieść na inną osobę więcej praw, aniżeli jemu przysługuje, a to w myśl rzymskiej paremii: nemo plus iuris in alium transferre potest, quam ipse habet. W wypadku przeniesienia własności oznacza ona, że własność może skutecznie przenieść na nabywcę tylko właściciel (fragment uzasadnienia uchwały Sądu Najwyższego z dnia 30 marca 1992 r. sygn. akt III CZP 18/92). Jest, a niby jej nie ma, takie prawnicze czary. 😉 Zasada ta odnosi się nie tylko do rzeczy, ale także do praw autorskich, dlatego o niej wspominam. Pamiętać więc trzeba, że nikt nie może przenieść na drugą osobę autorskich praw majątkowych w szerszym zakresie, niż sam posiada.

Dobra wiara nabywcy autorskich praw majątkowych (przekonanie, że zbywcy przysługują majątkowe prawa autorskie) nie stanowi przesłanki do uznania, że nabył on te prawa lub uzyskał możliwość korzystania z utworu. Takie stanowisko wyraził Sąd Najwyższy, prawie dziewięćdziesiąt lat temu, w wyroku z dnia 27 maja 1926 r. (sygn. akt I C 712/25).

Od odpowiedzialności nie zwalnia bynajmniej wystawiających sztukę działanie ich w mniemaniu iż tłumaczce, posiadającej wyłączne prawo do przetłumaczenia tekstu tej sztuki nie służy wyłączne prawo tłumaczenia przy wystawieniu sztuki, jako nie zamieszczone w umowach, z ich bezpośrednimi prawozbywcami, gdyż prosta ostrożność nakazywała sprawdzenie tytułu pierwotnego, i dobra wiara w tej mierze pozwanych mogłaby wpłynąć jedynie na oznaczenie wysokości odszkodowania (art. 21-23 prawa autor. 1911 r.).

Na oba powyżej przywołane rozstrzygnięcia powołał się Sąd Okręgowy we Wrocławiu w jeszcze gorącym wyroku z dnia 29 stycznia 2013 r. (sygn. akt I C 477/12), w którym m.in. rozstrzygał kwestię odpowiedzialności nabywcy portalu za naruszenia osobistych i majątkowych praw autorskich w związku z publikacjami zamieszczonymi na stronie www.

Jeżeli więc nabywasz autorskie prawa majątkowe lub licencję, to zwróć uwagę, czy przysługują one podmiotowi, z którym masz zamiar zawrzeć umowę. Warto również wziąć sobie do serca jedno ze zdań uzasadnienia wrocławskiego sądu. „Korzystający z cudzego utworu powinien zawsze zadbać o udokumentowanie swojego pozwolenia na wykorzystanie utworu, albowiem w braku odpowiedniej umowy, naraża się on na zapłatę na rzecz uprawnionego trzykrotności wynagrodzenia.”

Powtórka z historii cd.

W „Powtórce z historii” przedstawiłem zasady dotyczące ochrony prawnej zdjęć, jako utworów na podstawie ostatnich trzech obowiązujących ustaw (z 1926 r., 1952 r, i obecnej z 1994 r.). Wróćmy do Ustawy z 1952 r. Zdjęcie (nie reporterskie) jako utwór było chronione, jeżeli było odpowiednio sygnowane.

Art. 2. § 1. Utwór, wykonany sposobem fotograficznym lub do fotografii podobnym, jest przedmiotem prawa autorskiego, jeżeli na utworze uwidoczniono wyraźnie zastrzeżenie prawa autorskiego.
§ 2. Na filmach oraz odbitkach i reprodukcjach, otrzymanych sposobem fotograficznym lub do fotografii podobnym, należy uwidocznić rok wykonania utworu, na nutach zaś dla mechanizmu, walcach i innych przyrządach odtwarzających mechanicznie utwór dźwiękowy – rok przeniesienia.
§ 3.W braku uwidocznienia daty prawo autorskie do utworów, o których mowa w §§ 1 i 2, ma skutek przeciwko osobom trzecim tylko wówczas, gdy wiedziały, że czas trwania prawa autorskiego jeszcze nie upłynął.

Dzisiaj wróciłem do kwestii sygnowania, gdyż na blogu padło swego czasu pytanie, na które nie odpowiedziałem, a dotyczyło ono sygnowania samych negatywów. Skoro czytelnik pyta, to wcześniej czy później należy odpowiedzieć. 🙂 Po drugie odpowiedź na pytanie, czy dany utwór fotograficzny podlegał ochronie prawnej pod rządami Ustawy z 1952 r., ma znaczenie dla oceny, czy podlega ono  nadal ochronie (na podstawie obecnej Ustawy). Zgodnie z art. 124 § 1 pkt 3 Ustawy z 1994 r. jej przepisy stosuje się do utworów do których prawa autorskie według przepisów dotychczasowych wygasły, a które według niniejszej ustawy korzystają nadal z ochrony, z wyłączeniem okresu między wygaśnięciem ochrony według ustawy dotychczasowej i wejściem w życie niniejszej ustawy.

Jeżeli by sięgnąć do literatury przedmiotu z okresu obowiązywania Ustawy z 1952 r., to można znaleźć różne, czasem sprzeczne i skrajne poglądy dotyczące sygnowania zarówno egzemplarzy zdjęcia, jak i samych negatywów.  Dla przeciętnego zjadacza chleba nie są interesujące niuanse prawne, chciałby on uzyskać jasną i klarowną odpowiedź, jak to jest z tym sygnowaniem.
Wprawdzie w Polsce nie obowiązuje prawo precedensów, ale warto zawsze zapoznać się ze stanowiskiem prezentowanym w judykaturze. Jedno z orzeczeń znajdziecie w „Powtórce z historii”. W tym miejscu chciałbym przywołać wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 12 września 1995 r. (sygn.akt I ACr 590/95), w którym sąd bezpośrednio odnosi się do kwestii sygnowania klisz.

Sąd uznał (moim zdaniem słusznie), że:

  • dokonanie zastrzeżenia bezpośrednio na kliszy zniszczyłoby kliszę i nie byłoby już możliwe wykonanie kolejnych odbitek zdjęć,
  • wystarczające było uwidocznienie zastrzeżenia prawa autorskiego w ten sposób, że przy każdym diapozytywie (kliszy) umieszczona została pisemna informacja o sobie twórcy utworu oraz zapis „prawa autorskie zastrzeżone”,
  • tego rodzaju zastrzeżenie ocenił jako wystarczająco wyraźne i świadczące o woli twórcy traktowania zdjęć jako utworu podlegającego ochronie prawa autorskiego.

Warszawski Sąd Apelacyjny podkreślił, że zastrzeżenie praw autorskich wprost na materialnym nośniku utworu może dotyczyć wyłącznie odbitek na papierze fotograficznym i to także na odwrotnej stronie niż zdjęcie, albowiem zastrzeżenie graficzne (np. pisemne) bezpośrednio na fotografii mogłoby zniszczyć efekt artystyczny i estetyczny fotografii.

Tydzień temu we Wrocławiu

Dwa tygodnie temu informowałem o warsztatach z architektury we Wrocławiu organizowanych przez zaprzyjaźnionych blogerów ze „Szturchańca fotograficznego”. Warsztaty odbyły się w zeszły weekend. Wprawdzie pogoda nie dopisała, ale dzięki zaplanowanym wnętrzarskim tematom chłód i wiatr nie doskwierał uczestnikom zanadto. No może niektórych szybko wywiało z Wieży Matematycznej. Kombatanckie wspomnienia o wyprawie fotograficznej miały miejsca wieczorami dzięki czemu w dzień można było troszkę popracować w terenie.

W sobotę plener zaplanowany mieliśmy w dwóch wnętrzach. Najpierw odwiedziliśmy Kościół Ewangelicko-Augsburski Opatrzności Bożej we Wrocławiu, gdzie można było się zmierzyć nie tylko z surową i jakże ciekawą architekturą, ale również z rozpiętością tonalną własnej matrycy.

Po przerwie kawowej całe towarzystwo udało się do Auli Leopoldina na Uniwersytecie Wrocławskim, a następnie wspięło na Wieżę Matematyczną.

Niestety pogoda na zewnątrz była paskudna, brakowało ciekawego światła, co  spowodowało, że widok dachów nie mógł zapierać dechu w piersiach.  

W niedziele był tylko jeden architektoniczny punkt programu, Synagoga pod Białym Bocianem. Koniecznie trzeba zobaczyć, no i oczywiście warto sfotografować. W tym miejscu chciałbym serdecznie podziękować przewodniczącemu Gminy Wyznaniowej Żydowskiej we Wrocławiu za umożliwienie nam fotografowania w synagodze bez ograniczeń.boc2

Dzisiejszy wpis jest tylko o fotografii, bo od prawa także trzeba czasem odpocząć.

Zakupy na odległość 2

Zakupy na odległość (a zwłaszcza zakupy w Internecie) cieszą się dużym zainteresowaniem ze względu na fakt, że większość produktów w wirtualnym sklepie jest najzwyczajniej w świecie tańsza. Na popularność zakupów internetowych również wpływa fakt, że od umowy sprzedaży można odstąpić w określonym przez przepisy prawa terminie. Mija euforia, człowiek zaczyna racjonalnie myśleć i uznaje, że przecież ma już dwa podobne tostery, które nadal funkcjonują i niczym nie ustępują temu, kupionemu wieczorem pod wpływem chwili lub reklamy. Oczywiście odnosi się to nie tylko do artykułów AGD, ale do wszelkich artykułów, w tym także do artykułów fotograficznych. Prawie każdy wie, że może odstąpić od umowy w terminie 10 dni. Doświadczenie natomiast wskazuje, że sprzedawcy starają się rzucać nam kłody pod nogi i utrudniają zwrot towaru.

Zgodnie z art. 7 ust. 1 w zw. z 10 ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny Konsument, który zawarł umowę na odległość, może od niej odstąpić bez podania przyczyn, składając stosowne oświadczenie na piśmie w terminie dziesięciu dni, liczonych od dnia wydania rzeczy, a gdy umowa dotyczy świadczenia usługi – od dnia jej zawarcia. Do zachowania tego terminu wystarczy wysłanie przez konsument oświadczenia przed jego upływem. W razie odstąpienia od umowy jest ona uważana za niezawartą, a konsument jest zwolniony z wszelkich zobowiązań. To, co strony świadczyły, ulega zwrotowi w stanie niezmienionym, chyba że zmiana była konieczna w granicach zwykłego zarządu. Zwrot powinien nastąpić niezwłocznie, nie później niż w terminie czternastu dni. Jeżeli konsument dokonał jakichkolwiek przedpłat, należą się od nich odsetki ustawowe od daty dokonania przedpłaty (art. 7 ust.3).

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w ramach swoich uprawnień zakwestionował zawarte w regulaminie sklepu internetowego, pewne postanowienia ograniczające prawo odstąpienia przez konsumenta od umowy.

Po pierwsze:
Konsument nie może ponosić z tytułu wykonywania swojego prawa do odstąpienia od umowy żadnych opłat, poza bezpośrednimi kosztami zwrotu towaru. W praktyce oznacza to, że nie tylko cena zakupu, ale także koszty przesyłki towaru do konsumenta muszą być zwrócone przez sklep.

Po drugie:
Prezes UOKiK uznał, że postanowienie regulaminu „Zwrot dotyczy produktów, które nie były używane, nie zostały uszkodzone oraz są zapakowane w oryginalnym opakowaniu” za naruszający przepisy art. 7 ust. 3 w zw. z art. 17 cytowanej powyżej ustawy, albowiem używanie zakupionego produktu w ramach zwykłego zarządu w ciągu 10 dni od momentu otrzymania nie powoduje po stronie przedsiębiorcy (sklepu) żadnych roszczeń w stosunku do konsumenta, a tym bardziej nie może powodować braku możliwości zwrotu towaru. Wszelkie więc zapisy w regulaminach sklepów internetowych typu „towar rozpakowany nie podlega zwrotowi” są zdaniem Prezesa UOKiK niedozwolone, albowiem w zakresie zwykłego zarządu mieści się rozpakowanie zamówionego towaru celem zapoznania się z zawartością zamówienia, jak również przymierzenie lub w inny sposób przetestowanie jego funkcjonalności. Nie powoduje to bowiem zmiany stanu takiej rzeczy, a towar po ponownym zapakowaniu nadaje się do dalszej sprzedaży.

Po trzecie:
Prezes UOKiK uznał, że można odstąpić od umowy zawartej na odległość w sytuacji, gdy wydanie towaru konsumentowi nastąpiło zarówno w siedzibie bądź oddziale przedsiębiorcy, jak i miejscu zamieszkania konsumenta. Należy więc stwierdzić, że odbiór aparatu fotograficznego w realnym sklepie uprzednio zakupionego w sklepie wirtualnym nie pozbawia konsumenta prawa do odstąpienia od umowy.
To jest chyba jedna z bardzo interesujących i istotnych wiadomości. Należy jednak pamiętać, aby sprawdzić, czy w regulaminie sklepu internetowego jest mowa o rezerwacji towaru, czy jego zakupie. Jeżeli jest mowa o rezerwacji przez Internet, wtedy zakup następuje dopiero w sklepie realnym i nie będziemy mieli niestety do czynienia z zawarciem umowy na odległość, a co za tym idzie, nie będzie można odstąpić od umowy na podstawie przepisów powyżej przywołanej ustawy.

Po czwarte:
Uszkodzone lub niekompletne opakowanie nie może stanowić podstawy do ograniczenia prawa konsumenta do odstąpienia od umowy. Prezes UOKiK uznał, że klauzula „towar musi zawierać oryginalne opakowanie w idealnym stanie (nie mogą być naniesione żadne napisy klienta)” stanowi nieuczciwą praktykę rynkową określoną w art. 5 ust. 1 i ust. 3 pkt 4 w związku z art. 4 ust 1 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (Dz. U. z 2007 r., Nr 171, poz. 1206).

Życzę Wam, obyście jak najrzadziej musieli korzystać z tych uprawnień. Ale swoje prawa warto znać. 🙂

Rozpowszechnianie cudzych utworów

Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych zawiera szereg przepisów karnych służących ochronie autora i jego praw. Wydawałoby się, że o tym, iż rozpowszechnianie cudzych utworów bez stosownej zgody jest zabronione powinien wiedzieć każdy. Niestety codzienna porcja informacji zamieszczana w Internecie o nielegalnym rozpowszechnianiu zdjęć, utworów muzycznych, filmów czy programów komputerowych zdaje się temu przeczyć. Warto więc przypomnieć, że rozpowszechnianie cudzego utworu lub wbrew warunkom rozpowszechniania jest przestępstwem (aż w czterech typach). W art. 116 ust. 1. mamy określony typ zasadniczy, w art. 116 ust. 2 i 3 dwa typy kwalifikowane oraz typ uprzywilejowany w art. 116 ust. 4.

Art. 116. 1. Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w ust. 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
3. Jeżeli sprawca uczynił sobie z popełniania przestępstwa określonego w ust. 1 stałe źródło dochodu albo działalność przestępną, określoną w ust. 1, organizuje lub nią kieruje, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 5.
4. Jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Jeżeli udzielisz licencji na korzystanie z Twoich zdjęć, to w sytuacji, gdy masz do czynienia z nieuczciwym licencjodawcą, nie zawsze pomoże Ci prokurator. Są sytuacje, w których swoich praw będziesz mógł dochodzić tylko przed sądem cywilnym i nie masz co liczyć na wsparcie organów ścigania. Z takim przypadkiem mamy do czynienia, gdy licencjobiorca rozpowszechnia Twoje zdjęcia zgodnie z warunkami umowy (na umówionym terenie, w określonym czasie, na ustalonych polach eksploatacji), ale nie płacił wynagrodzenia (opłaty licencyjnej) wynikającego z umowy.

Pojęciem „rozpowszechniania utworu wbrew warunkom” w kontekście przestępstwa określonego w art. 116 Ustawy zajmował się Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 21.10.2003 r. (sygn. akt I KZP 18/03), w której stwierdził, że „umowa licencyjna jest stosunkiem zobowiązaniowym, który z jednej strony określa uprawnienia udzielane na rzecz licencjobiorcy (np. określenie warunków rozpowszechniania utworu, tj. terminu udzielonego zezwolenia, liczby egzemplarzy, ewentualnie nadań lub wykonań czy sposobu realizacji), z drugiej zaś strony statuuje obowiązek zapłaty (prawo do wynagrodzenia) na rzecz uprawnionego podmiotu, tj. licencjodawcy. W związku z tym, użyte w art. 116 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2000 r., Nr 80, poz. 904 ze zm.) określenie „wbrew warunkom uprawnienia” odnosi się tylko i wyłącznie do udzielonych mocą licencji uprawnień do rozpowszechniania utworu, nie zaś do obowiązków z niej wynikających (takich jak np. prawo do wynagrodzenia czy obowiązek przedstawiania rozliczeń finansowych).

Z treści uzasadnienia uchwały wynika jednoznacznie, że zdaniem Sądu Najwyższego brak płatności z tytułu umowy licencyjnej nie stanowi znamion przestępstwa określonego w art. 116. Sąd Najwyższy zwraca uwagę, że „dla bytu tego przestępstwa jest więc konieczne, aby sprawca działał bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom. W grę wchodzi zatem świadome działanie sprawcy bez odpowiedniego zezwolenia (w przedmiotowej sprawie – licencji ustawowej albo umownej), pochodzącego od twórcy lub innego uprawnionego podmiotu albo też naruszenie przez sprawcę warunków określonych w posiadanym przez niego zezwoleniu. W analizowanym przepisie art. 116 ust. 1 p.a.p.p. ustawodawca wyraźnie wskazuje, iż warunkiem koniecznym i kształtującym odpowiedzialność karną jest właśnie brak uprawnienia lub działanie wbrew niemu.” Stanowisko to powtórzył Sąd Najwyższy w późniejszych swoich orzeczeniach (wyrok z dnia 4 stycznia 2006 r., sygn. akt V KK 263/05 i wyrok z dnia 4 sierpnia 2005 r., sygn. akt II KK 215/05).

Czasami jednak pomimo, że nie będziemy mieli do czynienia z jednym z typów przestępstwa określonego w art. 116 Ustawy, w grę może wchodzić odpowiedzialność licencjobiorcy za oszustwo (art. 286 § 1 kodeksu karnego), w przypadku gdy licencjobiorca w chwili zawierania umowy licencyjnej nie miał zamiaru płacić za otrzymaną licencję (dosyć ciężkie do udowodnienia).

Jeżeli uznasz, że ktoś popełnia czyn zabroniony i rozpowszechnia Twoje zdjęcia bez stosownego uprawnienia lub wbrew temu uprawnieniu, to musisz pamiętać, że przestępstwa określone w art. 116 ust. 1 i 2 oraz ust. 4 ścigane są na wniosek osoby uprawnionej. Dopóki nie złożysz stosownego wniosku na policji lub w prokuraturze, dopóty organy nie kiwną palcem w sprawie (art. 122 Ustawy).

Sprzedaż zdjęć za pośrednictwem agencji

Podatnik – fotograf zwrócił się do Ministra Finansów z wnioskiem o dokonanie interpretacji podatkowej w zakresie opodatkowania przychodów ze sprzedaży zdjęć za pośrednictwem agencji w Stanach Zjednoczonych. Odpowiedzi w imieniu Ministra Finansów udzielił upoważniony Dyrektor Izby Skarbowej w Łodzi (interpretacja indywidualna o sygnaturze ITPTB2/415-218/11-2/KO). Przypomnę, że interpretacja indywidualna nie chroni wszystkich, jest ona wiążąca dla organów podatkowych w sprawie konkretnego wnioskodawcy – podatnika przy uwzględnieniu stanu faktycznego, opisanego we wniosku o interpretację. W każdym razie zawsze jednak podczas kontroli czy dyskusji ze skarbówką można próbować się podeprzeć  stanowiskiem Ministra Finansów.

Podatnik: Czy przychody uzyskiwane z tytułu zamieszczania filmów i zdjęć na portalu internetowym należy traktować jako przychody z praw majątkowych?

MF: Stosownie do treści art. 10 ust. 1 pkt 7 ww. ustawy, źródłami przychodów są kapitały pieniężne i prawa majątkowe, w tym odpłatne zbycie praw majątkowych innych niż wymienione w pkt 8 lit. a)-c).  Z kolei, w myśl przepisu art. 18 ww. ustawy, za przychód z praw majątkowych uważa się w szczególności przychody z praw autorskich i praw pokrewnych w rozumieniu odrębnych przepisów, praw do projektów wynalazczych, praw do topografii układów scalonych, znaków towarowych i wzorów zdobniczych, w tym również z odpłatnego zbycia tych praw.

Uzyskany przez Wnioskodawczynię przychód podlegał będzie w roku uzyskania – opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych jako przychód z praw majątkowych, o którym stanowią przepisy art. 10 ust. 1 pkt 7 i art. 18 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.

 Art. 10. 1. pkt 7 Źródłami przychodów są kapitały pieniężne i prawa majątkowe, w tym odpłatne zbycie praw majątkowych innych niż wymienione w pkt 8 lit. a-c,- jeżeli odpłatne zbycie nie następuje w wykonaniu działalności gospodarczej i zostało dokonane w przypadku odpłatnego zbycia nieruchomości i praw majątkowych określonych w lit. a-c – przed upływem pięciu lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym nastąpiło nabycie lub wybudowanie, a innych rzeczy – przed upływem pół roku, licząc od końca miesiąca, w którym nastąpiło nabycie; w przypadku zamiany okresy te odnoszą się do każdej z osób dokonującej zamiany

Art. 18. Za przychód z praw majątkowych uważa się w szczególności przychody z praw autorskich i praw pokrewnych w rozumieniu odrębnych przepisów, praw do projektów wynalazczych, praw do topografii układów scalonych, znaków towarowych i wzorów zdobniczych, w tym również z odpłatnego zbycia tych praw.

Podatnik: Kiedy powstaje przychód w opisanej sytuacji?

MF: Przychody winny zostać opodatkowane w momencie ich otrzymania lub postawienia do dyspozycji, ustalając wysokość uzyskanego z tego tytułu w walucie obcej przychodu według zasad określonych przepisem art. 11a ust. 1 ww. ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.

Art. 11. 1. Przychodami, z zastrzeżeniem art. 14-15, art. 17 ust. 1 pkt 6, 9 i 10 w zakresie realizacji praw wynikających z pochodnych instrumentów finansowych, art. 19 i art. 20 ust. 3, są otrzymane lub postawione do dyspozycji podatnika w roku kalendarzowym pieniądze i wartości pieniężne oraz wartość otrzymanych świadczeń w naturze i innych nieodpłatnych świadczeń

Podatnik: Czy do przychodów tych można zastosować 50% koszty uzyskania przychodu?

MF: O zastosowaniu 50% kosztów uzyskania przychodów z tytułu korzystania przez twórców z praw autorskich decyduje wyłącznie fakt uzyskania przychodu jako wynagrodzenia za wykonanie utworu, będącego przedmiotem prawa autorskiego w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 ze zm.). Koszty uzyskania przychodów ustala się zgodnie z przepisem art. 22 ust. 9 pkt 3. Zastosowanie kosztów uzyskania przychodów w wysokości 50% będzie możliwe wówczas, gdy dana osoba uzyska przychód za wykonanie czynności będącej przedmiotem prawa autorskiego lub pokrewnego oraz gdy twórca dokona rozporządzenia prawami autorskimi do swojego utworu, czyli gdy przechodzą one na zleceniodawcę lub gdy udziela licencji na korzystanie z nich.

Szerzej o zryczałtowanych kosztach można przeczytać w „Kontynuacji PIT-olenia”, a o nowelizacji, która weszła w życie z dniem 1.01.2013 r. w „Gruba ryba płaci więcej”.

Podatnik: Czy od powyższego dochodu nie ma obowiązku płacenia miesięcznych zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych?

MF: W odniesieniu do tego rodzaju dochodów ustawodawca nie przewidział obowiązku uiszczania przez podatnika zaliczek w ciągu roku podatkowego.

Konkluzja, czyli co trzeba zapamiętać:

  1. Uzyskany przychód podlegał będzie opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych jako przychód z praw majątkowych, o którym stanowią przepisy art. 10 ust. 1 pkt 7 i art. 18 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.
  2. Przychody powinny zostać opodatkowane w momencie ich otrzymania lub postawienia do dyspozycji, ustalając wysokość uzyskanego z tego tytułu w walucie obcej przychodu według zasad określonych przepisem art. 11a ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.
  3. Uzyskany przychód może pomniejszyć o 50% koszty uzyskania przychodu, jednakże tylko w przypadku uzyskania dochodu z tytułu korzystania przez twórców z praw autorskich i artystów wykonawców z praw pokrewnych, w rozumieniu przepisów ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
  4. W odniesieniu do tego rodzaju dochodów przepisy ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, nie przewidują obowiązku uiszczania zaliczek w ciągu roku podatkowego.

PS. Jest jedno „ale”! Sprzedaż zdjęć nie odbywa się w ramach prowadzonej działalności gospodarczej i jesteś polskim rezydentem podatkowym.