Rocznicowe dyrdymały

No to chorobę wieku dziecięcego F-LEX ma już za sobą. Dzisiaj minął rok, jak pojawił się pierwszy wpis na blogu (był wcześniej falstart na wordpress.com – cały jeden wpis, ale to się nie liczy).

  • W tym czasie pojawiły się 164 wpisy, w 17 kategoriach, bliżej lub dalej związanych z prawem i fotografią.
  • Zamieszczono w ciągu roku 1.300 komentarzy i to cieszy, bo nie ma nic gorszego jak „sztuka dla sztuki” i pisanie w próżnię. Bezdyskusyjnym liderem jest oczywiście Piotr „Szturchaniec” Dębek. 🙂
  • Najwięcej z Was trafia tu za pośrednictwem FB, w drugiej kolejności są to osoby znające oba adresy internetowe bloga.
  • Najwięcej wizyt było w maju tego roku (3.637).

Zapewne nie znajdziecie na F-LEX recepty na wszystkie nurtujące was pytania. I to nie dlatego, że mi się nie chce, ale dlatego, że prawo (a ono jest jednak głównym bohaterem) jest bardzo kapryśne. W podobnej sprawie dwa różne sądy potrafią odmiennie orzec.

To dzięki Wam pojawiają się nowe wpisy i to Wy bardzo często podrzucacie tematy na F-LEX. I za to Wam dziękuję. 🙂

PS. F-LEXa możecie polubić tu na fejsie.

F-LEX na swoim

Dzisiaj nie będzie ani o fotografii, ani o prawie. W końcu jest weekend i trzeba robić zdjęcia, a nie siedzieć w paragrafach. Po prostu krótka informacja dotycząca F-LEXa.
Od dzisiaj F-LEXa można znaleźć również pod adresem www.f-lex.pl.
Oczywiście poprzedni adres www.dar-wro.pl też jest aktualny.

Na weekend polecam Stary Cmentarz Żydowski. Majowe zdjęcia znajdziecie TU. Zdjęcia z dzisiaj wkrótce na Flickr. Kot na dobry początek. 🙂

 Październikowe też już są (od zdjęcia Old Jewish Cemetery XVIII – Wrocław, PL). 

Czyżby to był… wstępniak?

Oczywiście żadnego wstępniaka nie będzie.

W zeszłym roku wraz z redakcją Digital Foto Video w numerze 7/2010 popełniliśmy artykuł Prawo a fotografia, który cieszył się sporym zainteresowaniem. Na forum  portalu DFV pojawia się nadal sporo pytań dotyczących konkretnych sytuacji z jakimi spotkali się fotografowie.  Postanowiłem, że tu będzie miejsce, w którym będę się starał znaleźć odpowiedzi na nurtujące  nas pytania.  Przepisy prawne są zazwyczaj zawiłe i niejasne, a nie każdy fotograf musi być od razu z wykształcenia prawnikiem. Zazwyczaj nie jest (hmmm –  ciekawe  dlaczego?).  Obiecuję, że będę się starał, żeby było w miarę prostym językiem – znaczy łatwo nie będzie. Ale co tam 3, 2, 1…start.

Następny wpis będzie nudny, bo o źródłach prawa – czyli gdzie szukać przepisów.

Pozdrawiam wszystkich zaglądających

Darek (dar_wro)