Alfabet F-LEXa. W jak wizerunek.

Na temat wizerunku pisałem na blogu bardzo wiele razy i w zasadzie wydaje się, że wszystkie istotne zagadnienia w tym zakresie zostały już bardziej lub mniej szczegółowo omówione. Dzisiaj będzie w pigułce na temat ochrony wizerunku. Tym razem oczami sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Poniżej kilka wyimków z uzasadnienia wyroku z dnia 19 kwietnia 2016 r. (sygn. akt I ACa 1826/15).

 O ochronie konstytucyjnej

„Art. 47 Konstytucji przyznaje ochronę życiu prywatnemu, dobremu imieniu i czci człowieka. Życie prywatne należy rozumieć szeroko, należy do tej kategorii zaliczyć również wizerunek, ponieważ jest elementem tożsamości człowieka. Dobra sława jest częścią dobrego imienia, a godność jest częścią czci. Wizerunek chroniony jest również przez art. 51 Konstytucji, który ustanawia tzw. autonomię informacji. Oznacza ona to, że każdy ma prawo do udostępniania tylko tych informacji o sobie, które uzna za stosowne. Jedynie ustawa może nakazać udostępnienie informacji o sobie. Ponadto przepis ten ustanawia zasadę, że każdy może żądać usunięcia informacji zebranych w sposób sprzeczny z ustawą. Wizerunek jest informacją na temat samego siebie.”

O konflikcie praw

„Wolność wyrażania poglądów i rozpowszechniania informacji może pozostawać w konflikcie z ochroną życia prywatnego, czci, dobrego imienia i tzw. autonomii informacyjnej. Zatem w przypadku konfliktu tych interesów należy za każdym razem określać granice tych praw i wolności. W zasadzie pod ochroną prawa znajdują się wszelkie opinie; również w zasadzie rozpowszechnianie prawdziwych informacji jest zgodne z prawem a rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji jest niedopuszczalne.”

O wizerunku

„Wizerunek to dostrzegalne, fizyczne cechy człowieka, tworzące jego wygląd i pozwalające na identyfikację danej osoby wśród innych ludzi, bądź też: skonkretyzowane ustalenie obrazu fizycznego człowieka, zdatne do zwielokrotnienia i rozpowszechnienia. Przyjmuje się, że wizerunek to wytwór niematerialny, który za pomocą środków plastycznych przedstawia rozpoznawalną podobiznę danej osoby (lub osób).”

 O wizerunku jako dobru osobistym

„Dobrem osobistym danej osoby jest również jej wizerunek, a wynika to wprost z art. 23 kc. Zarówno w orzecznictwie jak i w doktrynie dominuje pogląd, że wizerunek to fizyczny obraz osoby fizycznej. Wizerunek należy ujmować szeroko i obejmować tym pojęciem również inne, poza anatomicznymi, elementy identyfikujące, jak okulary, fryzurę, ubiór, rekwizyt, o ile tylko, wraz z innymi cechami, są one dla tej osoby charakterystyczne. Może tu wejść w grę nawet charakterystyczny sposób zachowania, linia profilu, czy charakterystyczny cień. Wizerunek musi jednak zawsze umożliwiać rozpoznanie osoby. Naruszenie wizerunku polega na jego utrwaleniu, przekształceniu lub rozpowszechnieniu.”

O „pikselowaniu” i rozpoznawalności

„O tym, czy doszło do rozpowszechnienia wizerunku decyduje rozpoznawalność. Zatem samo zasłonięcie twarzy nie jest wystarczające, jeżeli mimo tego dana osoba jest rozpoznawalna. Wizerunek nie musi być rozpoznawalny dla wszystkich. Wystarczy, że jest rozpoznawalny dla osób z najbliższego otoczenia, dla osób z którymi dana osoba ma regularny kontakt. W przeciwnym razie chroniony byłby tylko wizerunek osób powszechnie znanych.”

O zgodzie

„Od woli portretowanego zależy dopuszczalność rozpowszechniania jego wizerunku (uwaga moja: nie dotyczy to oczywiście wyjątków przewidzianych w art. 81 ust. 2 Ustawy). Może się on temu sprzeciwić bez jakiegokolwiek uzasadnienia. Zgoda może być udzielona w dowolnej formie oraz w dowolny sposób (a więc także per facta concludentia), powinna jednak dotyczyć konkretnego wizerunku. Osoba udzielająca takiej zgody musi mieć pełną świadomość nie tylko formy przedstawienia jej wizerunku ale także miejsca i czasu publikacji, zestawienia z innymi wizerunkami i towarzyszącego komentarza.”

 O rozpowszechnianiu

„Pojęcie rozpowszechniania wizerunku powinno być interpretowane przy wykorzystaniu definicji terminu „rozpowszechnianie” zamieszczonej w art. 6 pkt. 3 Ustawy. Chodzi zatem o sytuację w której stworzona zostaje możliwość zapoznania się z wizerunkiem bliżej nieokreślonemu (z góry), nie zamkniętemu kręgowi osób. Udostępnienie to odbywać może się za pomocą dowolnego medium, w tym prasy.”

Ochrona wizerunku po śmierci

F-LEX nie umarł, nadal żyje i będzie kontynuowany. Po prostu remonty, drony, wszechobecne gorąco i zaplanowany urlop spowodował dłuższą przerwę na blogu. Wakacje się kończą, dzieciaki za tydzień idą do szkoły, w telewizji nowa ramówka, to i czas powrócić do pisania bloga i do swoich czytelników. Wracajmy więc na kręte ścieżki prawa, w tym prawa autorskiego. Do wpisu zainspirowała mnie sprawa pewnej nieprzemyślanej wódczanej kampanii reklamowej.

Wracamy do spraw związanych z ochroną wizerunku, a dokładniej kwestii związanych z prawnymi możliwościami ochrony wizerunku osoby zmarłej. Zgodnie z art. 23 kodeksu cywilnego wizerunek jest jednym z dóbr osobistych pozostających pod ochroną prawną. Dobra te jednak wygasają wraz ze śmiercią. W jednym z orzeczeń Sąd Apelacyjny w Warszawie (sygn. akt I ACz 2501/14) przypomina, że:

„Dobra osobiste związane są ściśle z podmiotem podlegającym ochronie, razem z nim powstają i wygasają. Nie mogą przechodzić na inne podmioty zarówno w drodze czynności prawnych, jak i przez dziedziczenie. Zdolność prawna przysługuje wyłącznie osobom istniejącym i dlatego nie można mówić o istnieniu dóbr osobistych osób zmarłych.”

Pomimo tego, że w dacie śmierci przestają istnieć dobra osobiste zmarłego (co do tego nie ma zasadniczych wątpliwości prawnych), to jednak nie można bezkarnie używać wizerunku osób zmarłych. Z pomocą przychodzi art. 83 Ustawy.

„Art. 83. Do roszczeń w przypadku rozpowszechniania wizerunku osoby na nim przedstawionej oraz rozpowszechniania korespondencji bez wymaganego zezwolenia osoby, do której została skierowana, stosuje się odpowiednio przepis art. 78 ust. 1; roszczeń tych nie można dochodzić po upływie dwudziestu lat od śmierci tych osób.”

Art. 83 Ustawy daje możliwość dochodzenia roszczeń wynikających z naruszenia prawa do wizerunku (po śmierci osoby) przez osoby najbliższe zmarłemu, którego wizerunek został wykorzystany. Z roszczeniem takim można wystąpić w ciągu 20 lat od śmierci tej osoby. W ramach roszczenia dotyczącego ochrony wizerunku osoby zmarłej można zażądać, aby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności aby złożyła publiczne oświadczenie o odpowiedniej treści i formie.

PS. W przypadku przywołanej we wpisie reklamy nie będzie można jednak wystąpić z żądaniem ochrony wizerunku w oparciu o art. 83 Ustawy, gdyż na zdjęciu jest osoba, która zmarła 1982 r.

 

Kciuk do góry

Bardzo często można spotkać opinię, że skoro fotografowana osoba temu się nie sprzeciwiała, a czasem nawet pozowała fotografowi, to oznacza, że zgodziła się ona  tym samym na publikację jej wizerunku. Takie proste rozumowanie. Skoro zgodziła się, aby ją sfotografować lub filmować, to oznacza, że zapewne też nie ma nic przeciwko temu, aby zdjęcia czy film z jej wizerunkiem rozpowszechniać publicznie. Oczywiście nic bardziej mylnego. Zgoda na zrobienie zdjęcia nie jest zazwyczaj tożsama ze zgodą na publikację wizerunku. Zapominalskim przypomnę, że kwestie ochrony wizerunku regulowane są zarówno w przepisach Ustawy, jak i w kodeksie cywilnym. Gdy dochodzi do sporu sądowego, pozwany zazwyczaj reprezentuje stanowisko, że wyrażenie zgody na rozpowszechnianie wizerunku dokonane było w formie konkludentnej, poprzez zgodę na samo sfotografowanie lub sfilmowanie. Nic bardziej mylnego. Zgody nie można domniemać, musi być ona oczywista i wyraźna. Co więcej osoba rozpowszechniająca cudzy wizerunek ma obowiązek w sądzie wykazać, że posiadała zgodę na publikację lub wykorzystanie wizerunku osoby widniejącej na zdjęciu lub filmie. Oczywiście wykluczamy sytuacje określone w art. 81 ust. 2 Ustawy. Jeżeli nie pamiętasz co reguluje cytowany przepis, to zajrzyj np. do „Perypetie Stefana, czyli kogo wolno filmować”.

Sąd Apelacyjny w Katowicach w uzasadnieniu wyroku z dnia z dnia 12 czerwca 2014 r., sygn. akt I ACa 185/14 stwierdził, że:

„Oczywistym jest, iż zachowanie powodów widoczne na filmie, w tym zwrócenie się w kierunku filmującego i uniesienie kciuków, świadczy o tym, iż powodowie wiedzieli, że są filmowani. Natomiast z takiego zachowania w żaden sposób nie można wywodzić wniosku, że powodowie wyrażają również zgodę na publiczne rozpowszechnianie w Internecie ich wizerunków utrwalonych na tym filmie. Zgoda na rozpowszechnienie wizerunku musi być niewątpliwa, zatem osoba jej udzielająca musi mieć pełną świadomość nie tylko formy przedstawienia jej wizerunku, ale także miejsca i czasu publikacji, zestawienia z innymi wizerunkami i towarzyszącego jej komentarza, czyli musi to być zgoda także co do warunków dopuszczalnego wykorzystania wizerunku. Istnienia zgody uprawnionego ani jej zakresu nie domniemywa się. Pozwany ma zatem obowiązek wykazać, że uzyskał zgodę uprawnionego na rozpowszechnianie jego wizerunku w oznaczonych warunkach.”

Z powyższego jasno wynika, że uśmiech fotografowanej dziewczyny czy machająca przyjaźnie ręka dziarskiej staruszki oznacza zapewne iż są zadowolone z faktu, że robisz im zdjęcie. Nie oznacza to jednak, że zgadzają się na publikację swojego wizerunku. Co więc zrobić? Najlepiej zapytać o zgodę na publikację. Taka ustna zgoda pomimo tego, że jest jak najbardziej ważna, to ma jeden zasadniczy feler. Jak ją wykazać w sądzie, gdy obie panie dopadnie amnezja lub wręcz będą zaprzeczać, że wyraziły zgodę. Najlepiej zabezpieczyć się pisemną zgodą (vide np. „Model release”), albo przynajmniej mieć świadka.

O czym warto pamiętać publikując cudzy wizerunek?

Najświeższych wskazówek w tym zakresie udziela nam Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 7.05.2014 r. (sygn. akt I ACa 1686/13).

  1.  Zgoda na wykorzystanie wizerunku może być udzielona w dowolnej formie, ale musi być niewątpliwa. Oznacza to, że osoba jej udzielająca musi mieć pełną świadomość nie tylko formy przedstawienia jej wizerunku, ale także miejsca i czasu publikacji, zestawienia z innymi wizerunkami i towarzyszącego komentarza.
  2. Zakres udzielonej zgody na wykorzystanie wizerunku powinien być w razie sporu interpretowany w sposób restryktywny.
  3. Brak jest podstaw do przyjęcia, że zgoda na rozpowszechnianie wizerunku oznacza zgodę na naruszenie innych dóbr osobistych modela (np. czci, godności, dobrego imienia).
  4. Zezwolenie na wykorzystanie wizerunku musi być wyrażone ze świadomością wynikających z niego konsekwencji i powinno odnosić się do skonkretyzowanych stanów faktycznych, a więc sprecyzowanych sposobów i okoliczności wykorzystania wizerunku (chodzi tu zwłaszcza o oznaczenie osoby rozpowszechniającej wizerunek, o czas i miejsce jego udostępnienia, ewentualnie o towarzyszący komentarz, zestawienie z innymi wizerunkami), zezwolenie nie może mieć zatem charakteru abstrakcyjnego.
  5. Zgoda osoby przedstawionej na wizerunku, o której mowa w art. 81 Ustawy musi dotyczyć określonych, jasno sprecyzowanych kontekstów znaczeniowych, w których wizerunek będzie rozpowszechniony. Nie jest prawnie skuteczna zgoda blankietowa, która upoważniałaby do zupełniej dowolności rozpowszechniania wizerunku osoby, która takiej zgody udzieliła.

Ochrona wizerunku

AlexDzisiaj w pigułce powtórka z przepisów dotyczących ochrony wizerunku. Tym razem głos oddaję składowi sędziowskiemu Sądu Najwyższego rozpoznającego sprawę pod sygnaturą akt I CSK 739/12. Poniżej fragment uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego, jaki zapadł w dniu 27 września 2013 r.

 „Dobra osobiste to pewne wartości niematerialne, uznane powszechnie w społeczeństwie i łączące się ściśle z człowiekiem, decydujące o jego indywidualności i odrębności. Takim dobrem jest niewątpliwe wizerunek, będący materialnym wytworem, który za pomocą środków plastycznych przedstawia rozpoznawalną podobiznę osoby. Staje się on elementem utworu w rozumieniu art. 1 Ustawy, gdy zostanie utrwalony w fotografii, rzeźbie, portrecie itp. i dlatego ustawodawca także w prawie autorskim zapewnia ochronę tego dobra osobistego. Zgodnie z art. 81 ust. 1 Ustawy, rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie. W wyroku z 19 grudnia 2001 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie (sygn. akt I ACa 957/01) wyjaśnił, że przepisy art. 81 i 83 Ustawy chronią wyłączną kompetencję osoby portretowanej do decydowania o rozpowszechnianiu jej wizerunku. Dobrem chronionym przez powyższe przepisy jest autonomia każdej osoby w zakresie swobodnego rozstrzygania, czy i w jakich okolicznościach jej wizerunek może być rozpowszechniony. W konsekwencji dla oceny naruszenia tego dobra nie jest doniosłe ustalenie, jakie inne interesy niż tylko ochrona własnej autonomii uzasadniają odmowę osoby uprawnionej udzielenia zezwolenia na rozpowszechnianie jej wizerunku. Rozpowszechnianie wizerunku jest bezprawne, jeśli osoba uprawniona nie udzieliła zgody na takie działanie albo, jeżeli nie zachodzą normatywnie stypizowane okoliczności (w szczególności wskazane w art. 81 ust. 1 zdanie 2 i ust. 2 Ustawy) uchylające konieczność uzyskania zezwolenia na rozpowszechnianie wizerunku. Zgody uprawnionego na rozpowszechnianie wizerunku ani jej zakresu nie domniemywa się. Pozwanego w procesie o ochronę wizerunku obciąża obowiązek wykazania, że ją uzyskał na określonych warunkach lub że zachodzą okoliczności wyłączające konieczność jej uzyskania. Wyjątek od zasady, że rozpowszechnianie wizerunku wymaga zgody osoby na nim przedstawionej, zachodzi w razie kumulatywnego spełnienia dwóch przesłanek; po pierwsze – osoba, której wizerunek jest rozpowszechniany ma być „znana powszechnie”, a po drugie – jej rozpowszechniany wizerunek ma być wykonany w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych (art. 81 ust. 2 pkt 1 Ustawy). W uzasadnieniu wyroku z 24 stycznia 2008 r.(sygn. akt I CSK 341/07) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że do kategorii osób publicznych należą zarówno osoby sprawujące funkcje publiczne, jak i osoby, które nie pełniąc ich, odgrywają rolę w różnych dziedzinach życia publicznego, takich jak polityka, życie społeczne, kultura, sztuka, a pośród nich – aktywni w tych ostatnich dziedzinach, cieszący się znacznym zainteresowaniem publiczności i mediów artyści, gwiazdy rozrywki.”

Wizerunek

Wizerunek w pigułce – bardzo krótkie przypomnienie tego co już było na F-LEX.

Pojęcie wizerunku obejmuje dostrzegalne, fizyczne cechy człowieka, tworzące jego wygląd i pozwalające na identyfikację osoby wśród ludzi, jako obraz fizyczny, portret, rozpoznawalną podobiznę. Wymóg rozpoznawalności należy wiązać wyłącznie z formą przedstawienia danej osoby, a więc taką, która pozwala na ustalenie osobistych cech danej osoby w chwili sporządzania fotografii (I ACa 1452/13).

Nie jest wizerunkiem osoby prawnej ani wizerunek miejsca jej siedziby, ani osób wchodzących w skład jej organów lub nawet całego zespołu itp. jej elementów (z osobna lub łącznie wziętych). Osoba prawna nie ma swego wizerunku, niezależnie od teoretycznej konstrukcji tej instytucji ( ICR 159/77).

Naruszenie prawa do wizerunku osoby fizycznej (art. 23 k.c.) następowałoby wówczas, gdyby opublikowana w prasie bez zgody tej osoby fotografia wykonana była w sposób umożliwiający identyfikację tej osoby (IV CKN 1819/00).

Wizerunek podlega ochronie zarówno na podstawie przepisów kodeksu cywilnego, jak i Ustawy, co umożliwia osobie zainteresowanej wybór bądź kumulatywnego, bądź alternatywnego stosowania środków ochrony. Można więc dochodzić ochrony wizerunku bądź wyłącznie na podstawie przepisów o ochronie dóbr osobistych (art. 23 i 25 k.c. w zw. z art. 448 k.c.), bądź wyłącznie na podstawie przepisów prawa autorskiego (art. 83 w zw. z art. 78 Ustawy), bądź w oparciu o kumulatywnie wskazaną podstawę prawną (I ACa 1452/13).

Grupówka

FlorencjaNic z tego! Ani blog, ani jego autor nie umarli. 🙂 Różne obowiązki spowodowały, że pojawił się pewien zastój na blogu. Poza tym nie działo się ostatnio nic aż tak ciekawego w sferze prawa autorskiego (no może poza dyskusją o kadrowaniu zdjęć Prezydenta RP), co by wymagało natychmiastowego komentarza.  Dzisiaj właśnie trafił mi w ręce jeszcze gorący wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu (I ACa 1452/13), który rozstrzyga kolejną kwestię związaną z ochroną wizerunku i prawem z korzystania z dobrodziejstwa licencji ustawowej określonej w art. 81 ust. 2 Ustawy. Tym razem sprawa dotyczyła umieszczenia zdjęcia grupowego (dokładniej zdjęcia klasowego) na pewnym portalu internetowym. Powód domagał się ochrony podnosząc, że zostało naruszone jego prawo do wizerunku, poprzez fakt publikacji bez jego zgody zdjęcia klasowego, na którym jest również on. Sąd rozpoznając sprawę skonstatował, że o ile co do zasady rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej, to wyjątek stanowi rozpowszechnianie wizerunku osoby powszechnie znanej oraz wizerunku osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza. Co oczywiście wynika z treści przepisu zawartego w art. 81 ust. 2. pkt 2 Ustawy.

Art.81.2.2.b Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.

Dalej uznał, że pojęcie „zgromadzenie” użyte w powyższym przepisie dotyczy każdej zbiorowości, niezależnie czy jest ona przypadkowa, czy zorganizowana. Jeśli więc wykonanie zdjęcia czy nagrania nie było ukierunkowane indywidualnie na określoną osobę, przeciwnie osoba ta jest przedstawiona w sposób równoważny przedstawieniu innych osób, to rozpowszechnianie takiego wizerunku nie wymaga zgody. Sądy obu instancji uznały, że osoba widniejąca na zdjęciu przedstawiającym grupę osób, uczęszczających do tej samej klasy stanowi jedynie element całości, co powoduje, że nie ma konieczności uzyskania jej zezwolenia. Podkreślono jednocześnie, że „Termin „zgromadzenie” jest nieostry, dopuszczalne jest objęcie nim każdej, większej, publicznej grupy ludzi. W literaturze wskazuje się, że zgromadzeniem jest publiczna grupa ludzi, niezwiązanych ze sobą więzami rodzinnymi lub osobistymi. Wielkość tej grupy nie ma znaczenia. Dla możliwości zastosowania licencji ustawowej z art. 81 ust. 2 pkt 2 rozstrzygające znaczenie ma ustalenie w strukturze przedstawienia relacji między wizerunkiem osoby domagającej się ochrony a pozostałymi elementami jego treści. Co za tym idzie rozpowszechnianie wizerunku nie wymaga zezwolenia, jeśli stanowi on jedynie element akcydentalny lub akcesoryjny przedstawionej całości, tzn. w razie usunięcia wizerunku nie zmieniłby się przedmiot i charakter przedstawienia”.

Sąd Apelacyjny podzielił pogląd sądu I instancji, że

„Zdjęcia klasowe utrwalają pewne zgromadzenie, w skład którego wchodzą osoby uczęszczające do tej samej klasy, a przy tym wizerunek każdego z uczniów ma ten charakter, iż stanowi jedynie element akcesoryjny, którego usunięcie nie zmieniło by ani przedmiotu, ani charakteru przedstawienia.

Pisze W. do L.

Od rana media huczą na temat tego, co Wojewódzki napisał do Lisa. Stanowisko „Newsweeka” znajdziecie TU. Wszelkie dywagacje dotyczące standardów prasy, dziennikarzy czy naczelnych pozostawmy na boku. Nam pozostaje tylko rozważanie na temat wyboru zdjęcia przez modela i zgody na publikację. Wiem, że problematyka ta była kilka razy poruszana na blogu, ale nadarza się okazja, żeby to przypomnieć… w pigułce. Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 10 października 2008 r. (sygn. akt I ACa 494/08) stwierdził, że:

Nie można argumentować, iż pozowanie, a nawet wybór zdjęć oznaczają oczywistą i bezwarunkową zgodę fotografowanego na wszelkie formy rozpowszechniania.”

I to by było na tyle. 🙂

PS. Oczywiście orzeczenie to wcale nie przesądza, która strona sporu ma rację. Jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach i zapewne dowiemy się więcej po ewentualnym procesie sądowym. Jest również opcja, że nie dowiemy się niczego, bo okaże się, że jest to kolejny performance mający na celu podnieść komuś popularność, albo komuś innemu nakład sprzedaży i wskaźnik czytelnictwa. Czas pokaże.

Wizerunek firmy

Wro_287Mały suplement do wpisu „Galeria w O.” Kilkakrotnie na blogu powtarzałem, że wizerunek w rozumieniu przepisów art. 81 Ustawy oraz art. 23 kodeksu cywilnego może dotyczyć wyłącznie osób fizycznych. Nie można natomiast w żadnym przypadku mówić o wizerunku firmy w kontekście norm prawnych zawartych w przywołanych powyżej przepisach. Wprawdzie na podstawie art. 43 kodeksu cywilnego stosuje się do osób prawnych odpowiednio przepisy dotyczące ochrony dóbr osobistych osób fizycznych, jednakże nie te dotyczące  wizerunku. Tezę tę potwierdza orzeczenie Sądu Apelacyjnego z Krakowa (sygn. akt I ACa 1224/12), który w uzasadnieniu swojego wyroku wyraźnie stwierdza, że:

„Na podstawie art. 43 k.c. przepisy o ochronie dóbr osobistych stosuje się odpowiednio do osób prawnych. Jednakże ze specyfiki dobra osobistego, jakim jest wizerunek wynika przysługiwanie jego ochrony wyłącznie osobom fizycznym, a nie osobom prawnym.”

W przypadku osoby prawnej  dobrem chronionym jest m.in. jej dobre imię, rozumiane jako marka, ugruntowana pozycja. Naruszenie dobrego imienia osoby prawnej może polegać np. na rozpowszechnianiu zarzutów określonej treści, bądź na ujemnej ocenie działalności podmiotu. Dobre imię osoby prawnej jest łączone z opinią, jaką mają o niej inne osoby ze względu na zakres jej działalności. Jeżeli ktoś używa w takiej sytuacji pojęcia „wizerunek firmy”, to tylko w rozumieniu potocznym.

Zgoda celebryty

Wro413_wm_smallCzytelnikom F-LEXa jest wiadome, że zgoda na publikację wizerunku może być cofnięta. Pisałem o tym ponad dwa lata temu w „Model release”. Tak samo jest wiadomym, że celebryta w kapciach na werandzie swojej daczy to nie celebryta na występach i jest chroniony jak „zwykły”, przepraszam za takie określenie, obywatel.  O tym możecie sobie przypomnieć wracając do tekstu „Cezary Cezary”. W takim bowiem przypadku nie będą miały zastosowania przepisy, zawierające ustawową zgodę na publikację wizerunku, zawarte w art. 81 ust. 1 pkt 1 Ustawy, a ogólna zasada przewidziana w art. 81 ust. 1.

Art. 81. ust. 1. Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.

Art. 81. ust. 2. pkt 1. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych.

Celebryta w kapciach na werandzie, jako osoba prywatna, musi wyrazić zgodę na rozpowszechnianie wizerunku. W przypadku braku takowej, publikujący narusza jego dobra osobiste w postaci wizerunku, jak również  prawa do prywatności.  Zgoda celebryty jest taką samą zgodą jak nie-celebryty i podlega tym samym rygorom. Skoro zwykły obywatel może cofnąć zgodę na publikację (patrz: „Model release”), to może zrobić to także celebryta w kapciach. Wydawałoby się to oczywiste, żeby nie rzec, że jest to „Oczywista oczywistość”. A jednak nie! Sprawa trafiła do sądu i ten musiał dopiero rozstrzygnąć, czy dalsze publikacje po cofnięciu zgody narusza jego prawo do wizerunku i prywatności. Sprawą tego typu zajmował się Sąd Apelacyjny w Warszawie (sygn. akt VI ACa 1129/10). W uzasadnieniu orzeczenia sąd zwraca uwagę, że:

  • „W orzecznictwie zauważa się, że osoby publiczne nierzadko same zabiegają o popularność, będącą dla nich miarą powodzenia zawodowego, także przez udzielanie wywiadów i informacji o swoim życiu prywatnym wielonakładowym gazetom. Jednakże w tym znaczeniu „publiczny” status tych osób nie powoduje, że ich życie prywatne staje się automatycznie „życiem publicznym”.
  • Cofnięcie zgody na dalsze publikacje dotyczące życia prywatnego przez osobę publiczną powoduje, że od tego momentu maja one charakter bezprawny i skutkują naruszeniem dóbr osobistych w postaci prawa do prywatności i wizerunku”.

W tej samej sprawie sądy podkreśliły jeszcze jedną istotną kwestię związaną z publikacją wizerunku osób publicznych, a mianowicie, że „wykorzystanie fotografii powoda wykonanych podczas pełnienia przez niego funkcji publicznych, jako ilustracji publikacji o jego życiu prywatnym, stanowiło nadużycie prawa.

PS. A już wkrótce o tym, czy osoba publiczna to osoba powszechnie znana i jaki to ma wpływ na publikacje prasowe.