Fotografia jako utwór podlegający ochronie prawnej

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 12 września 2016 r. (sygn. akt I ACa 942/15) to kopalnia wiedzy na temat prawa autorskiego. Nie wiem, jak to się stało, że do tej pory nie trafił na blog. Zagadnienia poruszone w tymże wyroku wystarczą nie na jeden, a na kilka wpisów, doprawdy warty poświecenia trochę czasu i głębszej analizy. Przede wszystkim jest to jeden z nielicznych wyroków, w którym sąd dokonał szerokiej analizy fotografii (zdjęcia), jako utworu w rozumieniu Ustawy. W zasadzie o wszystkim tym już pisałem na blogu, ale warto to jednak zaprezentować jeszcze raz w skondensowanej postaci w jednym miejscu.

Jakie cechy musi posiadać dzieło (spełniać warunki), aby mogło być uznane za dzieło w rozumieniu Ustawy?
Aby wytwór niematerialny mógł uzyskać kwalifikację „utworu” w rozumieniu art. 1 ust. 1 Prawa autorskiego, powinien spełniać łącznie następujące warunki:
a) stanowić rezultat pracy człowieka (twórcy),
b) stanowić przejaw działalności twórczej,
c) mieć indywidualny charakter,
d) zostać ustalony.

Czy autor musi podejmować jakieś działania, aby jego zdjęcie (przy założeniu ,że jest utworem) podlegało ochronie prawnej na podstawie Ustawy?
Ochrona twórcy przysługuje niezależnie od spełnienia jakichkolwiek formalności przez autora.

Kto decyduje, że zdjęcie jest utworem?
O tym jednak, czy dane zdjęcie jest utworem w rozumieniu cytowanej ustawy, nie decyduje wola fotografa, lecz ustalenia faktyczne.

Czy fotografowany przedmiot ma znaczenie dla oceny oryginalności zdjęcia, jako cechy utworu?
W przypadku fotografii o oryginalności dzieła nie decyduje obraz, który utrwalano, lecz sposób utrwalenia.

Czy zdjęcia pozowane mają charakter utworu?
Nie ma wątpliwości co do oryginalności utworu wtedy, gdy to fotograf kreuje rzeczywistość, którą następnie fotografuje.

A co w sytuacji, gdy fotograf nie kreuje fotografowanej rzeczywistości?
W sytuacji, gdy fotograf nie kreuje rzeczywistości, a fotografuje to, co spostrzegł, cech kreatywności należy doszukiwać się w sposobie fotografowania.

Co może przesądzać o twórczym charakterze takiego zdjęcia?
W przypadku utworów fotograficznych istnieje szczególnie wiele elementów, które mogą przesądzić o ich twórczym charakterze. Za utwór fotograficzny można uznać świadomy moment fotografowania, punktu widzenia, kompozycji obrazu (kadrowania), oświetlenia, ustalenia głębi, ostrości i perspektywy, zastosowania efektów specjalnych oraz zabiegi zmierzające do nadania fotografii określonego charakteru.

Czy możliwość uzyskania takiego samego rezultatu przez dwóch fotografów wyklucza możliwość uznania zdjęcia za utwór chroniony Ustawą?
Sąd Najwyższy uznał, ze możliwość uzyskania analogicznego rezultatu przez różnych autorów nie stanowi samodzielnej przesłanki wykluczającej przypisanie danemu przejawowi działalności twórczej charakteru indywidualnego w rozumieniu art. 1 ust. 1 Ustawy.

I to by było tyle na dzisiaj. Ciąg dalszy zapewne nastąpi. 🙂

Sprawa selfie makaka trafiła na wokandę

Pamiętacie selfie sympatycznego makaka? Rok temu cały świat się rozpisywał na ten temat. W tym względzie F-LEX nie był oryginalny, bo też poczynił na ten temat notkę. Kto nie pamięta sprawy lub o czym pisałem wtedy na blogu niech zajrzy do tekstu „Makak i jego selfie”. Media i portale społecznościowe żyły sprawą przez kilka dni, a potem o sprawie zapomniały. O makaku przypomniała trzy dni temu witryna www.petapixel.com. bowiem zdjęcie sympatycznego makaka stało się powodem procesu sądowego w USA o prawa autorskie do selfie.
Organizacja PETA (przypadkowa zbieżność z witryną) wystąpiła we wrześniu 2015 r. z pozwem przeciwko właścicielowi aparatu z wnioskiem o uznanie, że prawa autorskie do zdjęcia powinny należeć do makaka, a nie do właściciela aparatu, co skutkować musi, że wszelkie wpływy osiągane ze zdjęcia powinny być należne makakowi. Iście amerykański proces. Wiem, brzmi niedorzecznie, a jednak to prawda. Kto nie wierzy, niech zajrzy TUTAJ, gdzie opublikowana jest treść pozwu, złożonego w imieniu sześcioletniego makaka Naruto. Pozew jest o tyle dziwaczny, że w przypadku prawa amerykańskiego, podobnie jak prawa polskiego, utwór może być jedynie przejawem działalności ludzkiej. Jak podaje za „The Washington Post” petapixel.com pełnomocnik fotografa w odpowiedzi na pozew poza zarzutami natury prawnej, dotyczącej możliwości przyznania praw autorskich małpie, poddaje pod wątpliwość czy małpa widniejąca na zdjęciu, to rzeczywiście makak Naruto, w imieniu którego złożono pozew. Zapewne będę do niego wracał, gdy pojawią się tylko nowe wieści.
U.S. Copyright Office już w zeszłym roku wypowiedziała się w kwestii możliwości rejestracji praw autorskich do tego selfie. Stanowisko było jednoznaczne. Ani makak, ani fotograf nie ma praw autorskich do zdjęcia. Zajrzyjcie do punktu 503.03.(a) kompendium prawa autorskiego.

A jak to wygląda u nas? Zgodnie z polskim prawem „Wytwór niematerialny, aby uzyskać kwalifikację utworu musi spełniać łącznie następujące przesłanki: stanowić rezultat pracy człowieka, stanowić przejaw działalności twórczej, mieć indywidualny charakter i zostać ustalony. W dziedzinie fotografii z uwagi na jej zasadniczo odtwórczy charakter, za „twórczość” w rozumieniu art. 1 ust. 1 u.p.a.p.p. można uznać świadomy wybór momentu fotografowania, punktu widzenia, kompozycji obrazu, oświetlenia, i.t.p., które to działania nadają fotografii indywidualne piętno” (z uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie, sygn. akt IACa 1433/14). Jeżeli więc Twój kot, pies, aligator, czy jakikolwiek inny zwierzak zrobi sobie selfie, to zapewne nie będzie to utwór w rozumieniu Ustawy.

Indywidualność

Krótka powtórka z definicji „utworu”. Utworem, będącym przedmiotem prawa autorskiego, jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (art. 1 ust. 1 Ustawy). Z pomocą zrozumienia pojęcia „twórczości” i „indywidualności” stara się przyjść Sąd Najwyższy.

Charakter „twórczości” i „indywidualności” mającego podlegać ochronie prawa autorskiego przedmiotu można oprzeć na argumentacji odnoszącej się do strony podmiotowej stosunku łączącego twórcę z jego dziełem („piętno osobiste”, „znamiona osobowości”), albo na aspektach przedmiotowych, tj. odnoszących się do samego wytworu ludzkiego umysłu. W razie zastosowania drugiego testu, który trzeba uznać w świetle poglądów doktryny za lepiej uzasadniony, przyjmuje się, że rezultat wysiłku intelektualnego nie może być rutynowy, standardowy i typowy. Nie może natomiast być uznany za utwór i objęty ochroną prawa autorskiego taki przejaw ludzkiej aktywności umysłowej, któremu brak cech dostatecznie indywidualizujących, tj. odróżniających go od innych wytworów podobnego rodzaju i przeznaczenia.” Z uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 2006 r. (III CSK 40/05)