Samochody wchodzą w kadr bez pytania. Stoją przy chodniku, przejeżdżają przez skrzyżowanie, wypełniają parking pod hotelem, pojawiają się na zlotach, festynach, protestach, targach i w zwykłej fotografii ulicznej. Czasem są głównym tematem zdjęcia, a czasem tylko częścią tła, której fotograf nawet nie zauważył przy naciskaniu spustu migawki.
Pytanie pojawia się później, najczęściej przy wyborze zdjęć do publikacji. Czy widoczną tablicę rejestracyjną trzeba zamazać?
Odpowiedź nie mieści się w prostym „tak” albo „nie”. Nie jest prawdą, że każde zdjęcie samochodu z widoczną tablicą rejestracyjną automatycznie narusza RODO albo dobra osobiste właściciela pojazdu. Nie jest też prawdą, że publikacja tablic rejestracyjnych nigdy nie ma znaczenia prawnego. Najważniejszy jest kontekst, czyli to, co naprawdę wynika ze zdjęcia, opisu, miejsca publikacji i kręgu odbiorców.
O tablicach rejestracyjnych pisałem już kiedyś na F-LEX w tekście „Tablice”. Był rok 2012, RODO jeszcze nie było, a problem już istniał. Wtedy akcent padał przede wszystkim na dobra osobiste i kontekst publikacji. Teraz wracam do tematu, bo pytanie o tablice na zdjęciach nadal żyje, a po latach doszedł do niego jeszcze wątek ochrony danych osobowych i późniejsze orzecznictwo.
