Podatkowe to i owo

Dzisiaj krótkie podsumowanie dotychczasowego „PIT-olenia” na F-LEXie.

Kiedy można zastosować 50% koszty uzyskania przychodu?

Warunkiem zastosowania 50% normy kosztów uzyskania przychodów z art. 22 ust. 9 pkt 3 ustawy o PIT jest to, by zaistniał utwór w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, twórca udzielił zamawiającemu licencji na korzystanie z danego utworu, względnie by doszło do rozporządzenia majątkowymi prawami autorskimi do twórczego dzieła.
Pismo z dnia 22 lipca 2008 r. Izby Skarbowej w Warszawie (IPPB2/415-688/08-2/AS)

Czy urząd skarbowy jest uprawniony w ramach kontroli podatkowej do oceny, czy zdjęcia są utworami?

Organy podatkowe nie są uprawnione do orzekania, czy określony rezultat pracy jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego. Pismo z dnia 22 stycznia 2009 r. Izby Skarbowej w Warszawie ( IPPB4/415-85/08-2/MO)

Czy będąc na etacie możliwe jest rozliczenie części przychodów na zasadach dotyczących praw autorskich (ustalenie 50% kosztów uzyskania przychodu)?

Gdy w umowie o pracę wprowadzi się rozgraniczenie kwot wynagrodzenia wypłacanego za wykonanie utworów i przejście na pracodawcę autorskich praw majątkowych do tych utworów (honorarium) oraz wynagrodzenia za wykonywanie pracy o normalnym charakterze, a także jeżeli będzie prowadzona przez pracodawcę ewidencja prac twórczych – będzie można przy obliczaniu należnej zaliczki na podatek dochodowy zastosować do części wynagrodzenia za pracę twórczą, której efektem jest stworzenie utworu w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych 50% koszty uzyskania przychodu, o których mowa w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych. Pismo z dnia 23 lipca 2010 r. Izby Skarbowej w Poznaniu (ILPB2/415-560/10-2/JK)

Do części wynagrodzenia za pracę twórczą związaną z projektowaniem i programowaniem systemów informatycznych, wykonywaną na podstawie umowy o pracę w ramach obowiązków wynikających ze stosunku pracy, koszty uzyskania przychodu powinny być ustalone w wysokości 50% przychodu. Pismo z dnia 9 grudnia 2008 r. Izby Skarbowej w Warszawie (IPPB2/415-1357/08-2/SP)

Czy modelka może wynagrodzenie z tytułu udzielenia zgody na wykorzystania wizerunku rozliczyć przy zastosowaniu 50% kosztów uzyskania przychodu?

Warunkiem zastosowania 50% kosztów uzyskania przychodów jest ustalenie, że konkretny przychód jest przychodem osiągniętym z tytułu korzystania przez twórcę z praw autorskich i artystów wykonawców z praw pokrewnych. Podatnik nie jest twórcą własnego wizerunku. Wynagrodzenie za korzystanie z wizerunku nie może być traktowane jako wynagrodzenie za korzystanie z artystycznego wykonania, bowiem osoba, której wizerunek jest wykorzystywany, nie jest traktowana jako artysta wykonawca. Pismo z dnia 27 marca 2006 r. Izby Skarbowej w Katowicach (PBB3-4117/3-008/2006)

Jaką zastosować stawkę i jakie koszty przy wynagrodzeniach autorskich?

Dla wynagrodzeń autorskich należy zastosować koszty uzyskania przychodów w wysokości 50% przychodów i zaliczkę na podatek w wysokości 19% należności. Pismo z dnia 21 grudnia 2004 r. Izby Skarbowej w Olsztynie (PDF/E/005-1-172/04)

“Wizerunek” polskiego banknotu

Ostatni konkurs na jednym z portali fotograficznych wywołał dyskusję na temat fotografowania banknotów w świetle stanowiska prezentowanego przez Narodowy Bank Polski.  Nawet nie tyle fotografowania banknotów, a użycia ich jako rekwizytu na zdjęciu.

„Narodowy Bank Polski jako emitent oraz właściciel praw majątkowych do projektów znaków pieniężnych, zastrzega sobie w każdym przypadku prawo wyrażania zgody na reprodukowanie znaków pieniężnych, aby wykluczyć przypadki ich odwzorowania w formie dezawuującej polski pieniądz. Z uwagi na konieczność zapewnienia przez emitenta bezpieczeństwa obiegu banknotów, zgoda ta jest zwykle obwarowana wymogiem jednostronnego reprodukowania w wymiarach zdecydowanie różniących się od rzeczywistych. (…)”

Ta część stanowiska NBP nie znajduje bezpośredniego odzwierciedlenia w przepisach polskiego prawa. Przepisy dotyczące emitenta banknotów oraz jego praw i obowiązków określone są w przepisach zawartych w rozdziale 5 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim.  Nie ma tam ani słowa o wyrażaniu zgody na reprodukowaniu znaków pieniężnych. Co więcej polska waluta nie podlega takiej ochronie, jak np. flaga państwowa, czy godło. Wynika to jednak nie tylko z szacunku dla symboli narodowych, ale przede wszystkim z przepisów rangi ustawowej.  Zgodnie z art. 16 ust. 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1980 r. o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych symbole Rzeczypospolitej Polskiej nie mogą być umieszczane na przedmiotach przeznaczonych do obrotu handlowego. Ustawa jednak przewiduje wyjątek i w kolejnym ustępie uznaje za dozwolone umieszczanie na przedmiotach przeznaczonych do obrotu handlowego godła lub barw Rzeczypospolitej Polskiej w formie stylizowanej lub artystycznie przetworzonej.

W przypadku znaków pieniężnych brak jest takich regulacji, więc stanowisko NBP w tym zakresie to trochę pobożne życzenie NBP. Przygotowując ten wpis przejrzałem, co u profesora Googla piszą na ten temat. Większość publikacji, także tych sygnowanych przez prawników, przechodzi niestety nad tym do porządku dziennego i powtarza stanowisko NBP.

Ponadto zgodnie z obowiązującymi przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. Nr 24, poz. 83), przewidującymi respektowanie autorskich praw osobistych, należy uzyskać zezwolenie twórcy na korzystanie z utworu, którego jest autorem. Bez zezwolenia twórcy nie wolno bowiem wykorzystywać elementów lub całości dzieła, wprowadzonego do obiegu w charakterze prawnego środka płatniczego, bądź jego opracowania do celów innych, niż związanych z jego urzędową funkcją środka płatniczego.

W przypadku przepisów praw autorskiego należy zacząć od art. 4 pkt 2 Ustawy zgodnie,  z którym nie stanowią przedmiotu prawa autorskiego urzędowe dokumenty, materiały, znaki i symbole. Ergo banknot emitowany przez NBP nie podlega ochronie na podstawie przepisów prawa autorskiego. Nie będę się wymądrzał i oddam głos specjalistom z najwyższej półki. Oto fragment z „Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Komentarz”, wyd. V pod redakcją Janusza Barty i Ryszarda Markiewicza, 2011

„Wyłączenia spod ochrony autorskiej przewidziane w art. 4 mają charaktercałkowity” w tym sensie, że wytwory intelektualne usytuowane w którejkolwiek z wyliczonych w tym przepisie kategorii materiałów są pozbawione autorskoprawnej ochrony zarówno w przypadku eksploatacji tych materiałów w całości, jak i w części oraz niezależnie od kontekstu eksploatacji. Tej konkluzji może być przeciwstawiony pogląd, według którego wyłączenia odnoszą się jedynie do takiego wykorzystania, które odpowiada podstawowej funkcji właściwej dla danej kategorii; wykorzystanie w innym celu objęte jest ochroną na ogólnych zasadach. Na przykład, choć graficzne projekty banknotów nie podlegają wprawdzie autorskoprawnej ochronie jako urzędowe znaki (lub ewentualnie jako składnik aktu normatywnego), to jednak ich przedstawienie np. na plakatach reklamujących określone towary czy usługi bankowe wymagałoby zgody uprawnionego z tytułu praw autorskich. Uważamy, iż dla takiej interpretacji nie ma podstaw w treści art. 4. Przepis ten zawiera dyspozycję o charakterze generalnym, w myśl której nie stanowią przedmiotu ochrony pewne kategorie wytworów intelektu, i to bez żadnych zastrzeżeń co do celu i pola ich eksploatacji. Dotyczy to oczywiście zarówno całości tych wytworów, jak i ich dowolnie wyodrębnianych części.”

W Systemie Prawa Cywilnego (Tom 13) Ci sami autorzy przyznają jednak, że można  również bronić tezy, że postanowienia art. 4 ust. 2 Ustawy nie obejmują banknotów i znaczków pocztowych, mając na uwadze ratio legis tego przepisu.  Oczywiście, jak to w takich sprawach bywa orzecznictwa można powiedzieć, że nie ma. Jest jedno orzeczenie Sądu Najwyższego dotyczące testów na prawo jazdy (sygn. akt IV CKN 458/00), z którego wszyscy komentatorzy starają się „wycisnąć, ile się da”.  🙂

Główne tezy, jakie można wywieść z tego orzeczenia:

  • Jeżeli nawet banknot uznany byłby za utwór w rozumieniu Ustawy, to ze względu na treść art. 4 pkt 2 Ustawy nie podlega on ochronie na podstawie tejże. (W oryginale brzmiało to tak:  „Jak bowiem trafnie wskazał Sąd Apelacyjny, nawet uznanie pytań składających się na testy stosowane przy egzaminach na prawo jazdy nie oznacza jeszcze, że taki utwór (dzieło autorskie) podlega ochronie przyznanej prawem autorskim.”)
  • Wyłączenia ochrony wynikające z art. 4 Ustawy nie mogą być utożsamiane z pozostawieniem całkowitej swobody reprodukowania i rozpowszechniania wymienionych w tym przepisie materiałów. Swoboda ta może podlegać ograniczeniom, jednak ograniczenia te wynikać będą z innych przepisów, takich jak przepisy chroniące dobra osobiste, tajemnicę, czy przeciwdziałające nieuczciwej konkurencji. Reprodukowanie bądź rozpowszechnianie materiałów wskazanych w art. 4 Ustawy może także stanowić szkodę, której naprawienia dochodzić można na zasadach ogólnych (czytaj przepisy k.c.).

Niestety informacja na stronie NBP odwołuje się jedynie do prawa autorskiego, które raczej zastosowania nie będzie miało.

Nie byłbym sobą, gdybym przepuścił taki smaczek znajdujący się w końcowej części informacji NBP.

W związku z powyższym w celu uzyskania zgody na wykorzystanie  wizerunków banknotów lub monet należy zwrócić się w tej sprawie do NBP załączając, jeśli to możliwe, projekt reklamy. Po uzyskaniu zgody NBP należy skontaktować się z autorem projektu banknotu lub monety w celu uzyskania także jego zgody.

Wielokrotnie powtarzałem, że nie ma w świetle polskiego prawa pojęcia wizerunku rzeczy. Wizerunek dotyczy li i wyłącznie osób fizycznych. Oczywiście w języku potocznym pojęcie takie funkcjonuje, ale nie przystoi aby się nim posługiwał przez bądź, co bądź bank centralny. Bez odpowiedzi niestety pozostaje pytanie, o jaką zgodę miałby się zwrócić zainteresowany do autora projektu banknotu. Pozostajemy bowiem w sferze majątkowych praw autorskich, które domniemam przysługują jednak bankowi.

Swoją drogą, czy fotografującemu ulicę ktoś stawia warunek, aby przed opublikowaniem zdjęcia miał zgodę producenta parkujących tam aut? No nie!  Stoję więc na stanowisku, że nie ma powodów, aby unikać zdjęć, gdzie w kadrze znajdują się polskie znaki pieniężna, albo które stanowią element kompozycji. Oczywiście to jest moje zdanie, z którym nie trzeba się zgadzać.

Na koniec bonus, czyli zdjęcie, które spowodowało całą dyskusję na pewnym forum.

(c) Ewa Kolibczyńska-Kończal

(c) Ewa Kolibczyńska-Kończal

O dwóch smokach

Ostatnim razem pisałem na temat rozliczania podatków z tytułu udzielania licencji. Dzisiaj dalsza część bajki o smoku, a w zasadzie o dwóch smokach. Przyjrzymy się rozliczeniu podatkowemu przy „sprzedaży” zdjęć za pośrednictwem zagranicznych portali. Czy w takiej sytuacji płacimy w państwie, gdzie ma siedzibę pośrednik (microstock), czy w Polsce? A może w obu Państwach?

W zależności od tego, z jakiego państwa uzyska fotograf dochód z tytułu „sprzedaży” praw do wykonanych przez siebie fotografii, zastosowanie będzie miała umowa w sprawie unikania podwójnego opodatkowania zawarta pomiędzy tym krajem a Rzeczpospolitą Polską. Wykaz umów oraz ich teksty znajdziecie tutaj. Zazwyczaj z treści takiej umowy będzie wynikało, czy dochód z tytułu sprzedaży praw do wykonanych przez Wnioskodawcę fotografii (czyli udzielanych licencji) zagranicznym podmiotom gospodarczym będzie opodatkowany:

  • tylko w państwie zamieszkania osoby (fotografa) uzyskującej dochód z tego tytułu (wówczas dochód ten podlegać będzie opodatkowaniu w Polsce, czyli zastosowanie będą miały przepisy polskiego prawa podatkowego),
  • zarówno w Polsce jak i w drugim państwie (w takim przypadku w celu zapobieżenia podwójnemu opodatkowaniu należy zastosować określoną w umowie metodę unikania podwójnego opodatkowania).

Oczywiście dla osoby nie mającej na co dzień do czynienia z podatkami  „schody” zaczynają się w drugiej sytuacji.  Te schody to zrozumienie, a następnie prawidłowe zastosowanie art.  27 ust 8 i art. 27 ust. 9 ustawy PIT w powiązaniu z odpowiednimi postanowieniami konkretnej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. Pozwolę sobie jednak opuścić rozważania na temat „metody wyłączenia z progresją” czy też „metody zaliczania dochodu”. Z założenia jest to skomplikowane, nudne i ciężkostrawne.

Przyjrzyjmy się więc konkretowi. Wiele mikrostocków ma swoją siedzibę w USA. Spróbujmy więc rozliczyć  dochód z USA. Najpierw sprawdzamy, czy jest zawarta umowa (link gdzie szukać podałem wcześniej). Jest. Będziemy więc musieli stosować regulacje zawarte w Umowie zawartej między Rządem Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej a Rządem Stanów Zjednoczonych Ameryki o uniknięciu podwójnego opodatkowania i zapobieżeniu uchylania się od opodatkowania w zakresie podatków od dochodu, podpisanej w Waszyngtonie 8 października 1974 r. – Dz.U. z 1976, Nr 31, poz. 178).

W umowie szukamy przepisów dotyczących licencji. W przypadku umowy z USA regulacje te zawarte są w art. 13. Z treści art. 13 ust. 1 umowy wynika, iż należności licencyjne powstałe w jednym Umawiającym się Państwie (w naszym przykładzie w USA) i wypłacane osobie mającej miejsce zamieszkania lub siedzibę w drugim Umawiającym się Państwie (w Polsce) będą opodatkowane w tym drugim Umawiającym się Państwie (czyli w Polsce). Zaraz padnie pytanie, to dlaczego np. Getty Images pobiera podatek od moich dochodów? Getty Images pobiera podatek, bo zgodnie z art. 13 ust. 2 umowy w każdym razie takie należności mogą być opodatkowane także w tym Państwie, w którym powstały, i zgodnie z prawem tego Państwa (czyli w naszym przykładzie w USA), ale podatek w ten sposób pobierany nie może przekroczyć 10% kwoty należności brutto. Można się buntować, ale w USA zgodnie z umową i w majestacie prawa zabiorą nam 10%.

Czy zatem zapłacenie w USA podatku załatwia nam już sprawę? Szukamy w umowie przepisów w zakresie unikania podwójnego opodatkowania. Zgodnie z art. 20 ust. 1 Polska zezwoli osobie mającej miejsce zamieszkania lub siedzibę w Polsce na zaliczenie na poczet należnych w Polsce podatków odpowiednich kwot podatków, zapłaconych w Stanach Zjednoczonych. Metoda ta znajduje odzwierciedlenie w art. 27 ust. 9 ustawy PIT. W tym przypadku od podatku obliczonego od łącznej sumy dochodów (dochodów z Polski i z USA) odlicza się kwotę równą podatkowi dochodowemu zapłaconemu w obcym państwie (w USA). Odliczenie to nie może jednak przekroczyć tej części podatku obliczonego przed dokonaniem odliczenia, która proporcjonalnie przypada na dochód uzyskany w państwie obcym.

Wzorów matematycznych podawać nie będę. Można je łatwo znaleźć w Internecie. Ja proponuję np. zajrzeć na stronę tego Urzędu Skarbowego, gdzie znajdziecie proste i czytelne przykłady.

PS. Umowa z 1974 r. będzie zastąpiona postanowieniami Konwencji między Rzecząpospolitą Polską a Stanami Zjednoczonymi w sprawie unikania podwójnego opodatkowania i zapobiegania uchylaniu się od opodatkowania w zakresie podatków od dochodu, podpisana dnia 13 lutego 2013 r.

Na koniec garść paragrafów:

Art. 27 ust. 8 Ustawy PIT. 
Jeżeli podatnik, o którym mowa w art. 3 ust. 1, oprócz dochodów podlegających opodatkowaniu, zgodnie z ust. 1, osiągał również dochody z tytułu działalności wykonywanej poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej lub ze źródeł przychodów znajdujących się poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, zwolnione od podatku na podstawie umów o unikaniu podwójnego opodatkowania lub innych umów międzynarodowych – podatek określa się w następujący sposób:
1)     do dochodów podlegających opodatkowaniu podatkiem dochodowym dodaje się dochody zwolnione od tego podatku i od sumy tych dochodów oblicza się podatek według skali określonej w ust. 1;
2)     ustala się stopę procentową tego podatku do tak obliczonej sumy dochodów;
3)     ustaloną zgodnie z pkt 2 stopę procentową stosuje się do dochodu podlegającego opodatkowaniu podatkiem dochodowym.

Art. 27 ust. 9 Ustawy PIT. 
Jeżeli podatnik, o którym mowa w art. 3 ust. 1, osiąga również dochody z tytułu działalności wykonywanej poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej lub ze źródeł przychodów znajdujących się poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, a umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania nie stanowi o zastosowaniu metody określonej w ust. 8, lub z państwem, w którym dochody są osiągane, Rzeczpospolita Polska nie zawarła umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, dochody te łączy się z dochodami ze źródeł przychodów położonych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. W tym przypadku od podatku obliczonego od łącznej sumy dochodów odlicza się kwotę równą podatkowi dochodowemu zapłaconemu w obcym państwie. Odliczenie to nie może jednak przekroczyć tej części podatku obliczonego przed dokonaniem odliczenia, która proporcjonalnie przypada na dochód uzyskany w państwie obcym.

Art. 27 ust. 9a Ustawy PIT. 
W przypadku podatnika, o którym mowa w art. 3 ust. 1, uzyskującego wyłącznie dochody z tytułu działalności wykonywanej poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej lub ze źródeł przychodów znajdujących się poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, które nie są zwolnione od podatku na podstawie umów o unikaniu podwójnego opodatkowania lub z państwem, w którym dochody są osiągane, Rzeczpospolita Polska nie zawarła umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, zasady określone w ust. 9 stosuje się odpowiednio.

Bajka o smoku, czyli rzecz o podatkach

Temat podatków powraca na blogu zawsze na początku roku. W sumie nie ma się co dziwić. Nadchodzi czas, aby „nakarmić smoka” tzn. fiskusa. 🙂 W zeszłym roku w lutym opublikowałem wpis „Sprzedaż zdjęć za pośrednictwem agencji”, który dotyczył właśnie podatków. Trochę wody w Odrze upłynęło, więc czas powrócić do tego zagadnienia. Każdy z nas miał w mniejszym lub większym stopniu do czynienia z podatkami i wie, że jest to jedna z tych dziedzin prawa, której przepisy zmieniają się non stop. Człowiek budząc się rano nie jest pewien, czy jeszcze obowiązują wczorajsze regulacje prawne. Smok jest głodny, więc prawo podatkowe podlega ciągłym ewolucjom. Pokusiłbym się o stwierdzenie, że to w zasadzie permanentna rewolucja! Wróćmy do tematu wpisu, czyli do rozliczenia się ze „sprzedaży zdjęć”. W grudniu 2013 r. Dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach wydając interpretację indywidualną (IBPBII/1/415-849/13/MK) odpowiedział na kilka istotnych pytań podatnika w zakresie podatku dochodowego od osób fizycznych. Istota zagadnienia sprowadzała się do odpowiedzi na pytanie „Jakie są skutki podatkowe sprzedaży praw do wykonywanych przez siebie fotografii?” A oto parametry wyjściowe:

  • pasjonat fotografii, amator,
  • brak wykształcenia w zakresie fotografii,
  • fotografia nie jest źródłem dochodu,
  • sprzedaż zdjęć za pośrednictwem fotostocków.

Zadane pytania:

  1. Czy konieczne jest zakładanie pozarolniczej działalności gospodarczej?
  2. W jaki sposób należy zakwalifikować przychody uzyskane ze sprzedaży praw do fotografii?
  3. Czy należy przychody takie zakwalifikować jako przychody z praw majątkowych (art. 10 ust. 1 pkt 7 i art. 18 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych), czy też przychody z działalności wykonywanej osobiście (art. 10 ust. 1 pkt 2 oraz art. 13 ust. 2 ustawy)?
  4. Czy stosownie do art. 45 ust. 1 ustawy przychód taki winien być wykazany w zeznaniu rocznym składanym za określony rok podatkowy (rok uzyskania dochodu) jako przychód z praw autorskich i innych praw, o których mowa w art. 18 ustawy, czy też jako przychód z działalności wykonywanej osobiście, o której mowa w art. 13 ustawy?
  5. W jaki sposób należy ustalić koszty tak prowadzonej działalności (czy będą to 50% koszty uzyskania przychodu)?
  6. Czy istnieje konieczność uiszczania w ciągu roku podatkowego stosownych zaliczek na podatek dochodowy?

A teraz czas na odpowiedzi Dyrektora Izby Skarbowej.

ad.1
Nie, nie trzeba zakładać działalności gospodarczej, aby móc „sprzedawać” zdjęcia za pośrednictwem portali internetowych. Zgodnie z przepisem art. 5a pkt 6 cyt. Ustawy PIT, ilekroć w ustawie jest mowa o działalności gospodarczej albo pozarolniczej działalności gospodarczej – oznacza to działalność zarobkową:

  1. wytwórczą, budowlaną, handlową, usługową,
  2. polegającą na poszukiwaniu, rozpoznawaniu i wydobywaniu kopalin ze złóż,
  3. polegającą na wykorzystywaniu rzeczy oraz wartości niematerialnych i prawnych

-prowadzoną we własnym imieniu bez względu na jej rezultat, w sposób zorganizowany i ciągły, z której uzyskane przychody nie są zaliczane do innych przychodów ze źródeł wymienionych w art. 10 ust. 1 pkt 1, 2 i 4 – 9.

ad. 2 – 4
Opłaty z tytułu udzielenia licencji do korzystania z praw autorskich (do korzystania z wykonanych przez twórcę fotografii) są przychodem z tych praw. Przychody uzyskane z powyższego tytułu zaliczane są do źródła przychodów, o którym mowa w art. 18 ustawy PIT, są bowiem przychodem z praw autorskich. Oznacza to, iż na mocy wyłączenia, o którym mowa w art. 5a pkt 6 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych przychody te, nie są zaliczone do przychodów z pozarolniczej działalności gospodarczej. Uzyskany przez fotografa przychód z tytułu sprzedaży prawa do korzystania z wykonanych przez niego fotografii, zdjęć (udzielanych licencji) będzie podlegał opodatkowaniu podatkiem dochodowym jako przychód z praw majątkowych, o którym stanowią przepisy art. 10 ust. 1 pkt 7 i art. 18 ustawy PIT.

ad. 5
Skoro przychód ze sprzedaży zdjęć podlegał będzie w tym wypadku opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych jako przychód z praw majątkowych, to zgodnie z art. 45 ust. 1 ustawy PIT, powinien zostać wykazany w zeznaniu rocznym składanym za określony rok podatkowy, jako przychód z praw autorskich i innych praw, o których mowa w art. 18 ustawy PIT. Odprowadzanie zaliczek na podatek dochodowy nie jest w tym przypadku wymagane, a dochód ten, winien być wykazany w zeznaniu rocznym.

ad. 6
Jeżeli wykonane fotografie będą utworami w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, natomiast autor tych fotografii jest ich, to zastosowanie mają przepisy art. 22 ust. 9 pkt 3 ustawy PIT. W związku z tym do osiągniętych przychodów z tytułu sprzedaży prawa do korzystania z wykonanych przez fotografa fotografii mogą być zastosowane 50% koszty uzyskania przychodów, przy czym koszty te nie mogą przekroczyć 1/2 kwoty stanowiącej górną granicę pierwszego przedziału skali podatkowej, o której mowa w art. 27 ust. 1 Ustawy PIT.

Wygląda na to, że zeszłoroczny wpis na F-LEX się nie zdezaktualizował i przynajmniej w tym zakresie rewolucji w podatkach nie było. Smoka karmimy po staremu! 😉

Wynagrodzenie z tytułu utworu pracowniczego

airport FRACzy pracownikowi należy się dodatkowe wynagrodzenie z tytułu przeniesienia autorskich praw majątkowych do zdjęć zrobionych w ramach swoich obowiązków służbowych? Do tej pory zajmowałem się odpowiedzią na pytanie do kogo należą zdjęcia. Dzisiaj słów  kilka na temat, czy z tego tytułu będą jakieś dodatkowe pieniądze. Na początek przypomnijmy sobie treść art. 12 Ustawy.

Art. 12. 1. Jeżeli ustawa lub umowa o pracę nie stanowią inaczej, pracodawca, którego pracownik stworzył utwór w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy, nabywa z chwilą przyjęcia utworu autorskie prawa majątkowe w granicach wynikających z celu umowy o pracę i zgodnego zamiaru stron.
2. Jeżeli pracodawca, w okresie dwóch lat od daty przyjęcia utworu, nie przystąpi do rozpowszechniania utworu przeznaczonego w umowie o pracę do rozpowszechnienia, twórca może wyznaczyć pracodawcy na piśmie odpowiedni termin na rozpowszechnienie utworu z tym skutkiem, że po jego bezskutecznym upływie prawa uzyskane przez pracodawcę wraz z własnością przedmiotu, na którym utwór utrwalono, powracają do twórcy, chyba że umowa stanowi inaczej. Strony mogą określić inny termin na przystąpienie do rozpowszechniania utworu.
3. Jeżeli umowa o pracę nie stanowi inaczej, z chwilą przyjęcia utworu pracodawca nabywa własność przedmiotu, na którym utwór utrwalono.

Możemy mieć do czynienia z dwiema sytuacjami. Albo z umowy o pracę wynika, że w ramach obowiązków służbowych masz robić zdjęcia (np. fotoreporter na etacie w gazecie – w zasadzie wymarły już gatunek), albo zrobiłeś zdjęcia, bo szef Cię poprosił/kazał/zmusił. Przywołany powyżej art. 12 Ustawy dotyczy jedynie zdjęć wykonanych w ramach obowiązków służbowych.

„Aby utwór miał “charakter pracowniczy” i znajdowała zastosowanie regulacja przewidziana w art. 12 ustawy z 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, nie wystarcza jakikolwiek związek łączący powstanie utworu ze stosunkiem pracy; niezbędne jest, aby stworzenie utworu nastąpiło “w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy”. Innymi słowy chodzi o te przypadki, gdy stworzenie danego dzieła należało do zakresu zadań (obowiązków) pracownika.” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 4 września 2012 r., sygn. akt III APa 7/12)

Nie ma on natomiast zastosowania do wszelkich innych sytuacji. W przypadku pracownika, który ma w zakresie obowiązków robienie zdjęć, nie ma on co liczyć na dodatkowe wynagrodzenie z tytułu przeniesienia autorskich praw majątkowych. Przeniesienie takie dokonuje się na pracodawcę z mocy prawa. Stosownie do poglądów doktryny wynagrodzenie za pracę, uzyskane w ramach stosunku pracy, polegającego na świadczeniu pracy twórcy, obejmuje także wynagrodzenie z tytułu przeniesienia praw autorskich majątkowych lub zezwolenia na korzystanie z utworu w zakresie objętym umową. Oznacza to, że twórcy nie przysługuje prawo do odrębnego wynagrodzenia z tytułu stworzenia utworu pracowniczego. Potwierdza to Sąd Najwyższy, który w orzeczeniu z dnia 14 lutego 2012 r. (sygn. akt III UZP 4/11) konstatuje, że:

„W granicach w Ustawie określonych, z mocy prawa (cessio legis) podmiotem, który nabywa autorskie prawa majątkowe do utworu stworzonego przez pracownika, jest pracodawca. Jeżeli zatem określone utwory zostały stworzone w ramach wykonywania obowiązków służbowych, to źródłem uprawnień pracodawcy do tych utworów jest ustawowo określona konsekwencja (skutek prawny na zasadzie cessio legis) stosunku pracy.”

 „Jeżeli wykonanie utworu (podlegającego prawu autorskiemu) następuje w ramach umowy o pracę, to w stosunku pracy, a nie w umowie o przeniesienie autorskich praw majątkowych, zasadza się źródłowa podstawa wynagrodzenia za korzystanie przez pracodawcę z utworu.

 

Pisze W. do L.

Od rana media huczą na temat tego, co Wojewódzki napisał do Lisa. Stanowisko „Newsweeka” znajdziecie TU. Wszelkie dywagacje dotyczące standardów prasy, dziennikarzy czy naczelnych pozostawmy na boku. Nam pozostaje tylko rozważanie na temat wyboru zdjęcia przez modela i zgody na publikację. Wiem, że problematyka ta była kilka razy poruszana na blogu, ale nadarza się okazja, żeby to przypomnieć… w pigułce. Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 10 października 2008 r. (sygn. akt I ACa 494/08) stwierdził, że:

Nie można argumentować, iż pozowanie, a nawet wybór zdjęć oznaczają oczywistą i bezwarunkową zgodę fotografowanego na wszelkie formy rozpowszechniania.”

I to by było na tyle. 🙂

PS. Oczywiście orzeczenie to wcale nie przesądza, która strona sporu ma rację. Jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach i zapewne dowiemy się więcej po ewentualnym procesie sądowym. Jest również opcja, że nie dowiemy się niczego, bo okaże się, że jest to kolejny performance mający na celu podnieść komuś popularność, albo komuś innemu nakład sprzedaży i wskaźnik czytelnictwa. Czas pokaże.