D jak dalszy ciąg Alfabetu F-LEXa

D jak DAROWIZNA
Można wywołać zdjęcie i podarować komuś odbitkę, ale można równie podarować prawa autorskie majątkowe do utworu (zdjęcia). W obu przypadkach obdarowany staje się właścicielem. W przypadku odbitki staje się on właścicielem egzemplarza będącego nośnikiem utworu. W żadnym przypadku obdarowanemu odbitką nie będą jednak przysługiwać prawa autorskie majątkowe do samego utworu, jakim jest fotografia. Jego własnością jest tylko, a czasem aż, odbitka. Przeniesienie własności odbitki (czyli egzemplarza w rozumieniu Ustawy) nie powoduje przejścia jakichkolwiek praw autorskich, na jakimkolwiek z pól eksploatacji. Szerzej na ten temat pisałem w 2011 r. w tekście „Odbitki wujka Leona”.

Art. 52. 1. Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, przeniesienie własności egzemplarza utworu nie powoduje przejścia autorskich praw majątkowych do utworu.

Zgodnie z art. 51 ust. 3 Ustawy wprowadzenie do obrotu oryginału albo egzemplarza utworu na terytorium Europejskiego Obszaru Gospodarczego wyczerpuje prawo do zezwalania na dalszy obrót takim egzemplarzem na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, z wyjątkiem jego najmu lub użyczenia. Oznacza to nie mniej, nie więcej tylko tyle, że obdarowany ma możliwość dalszego rozporządzania otrzymaną odbitką (za wyjątkiem jej najmu lub użyczania).

W przypadku gdy obdarowany uzyskał nie odbitkę, a autorskie prawa majątkowe do utworu (fotografii) jest on jedynym upoważnionym do rozporządzania utworem w ramach nabytych praw. Jeżeli zamierzacie kogoś obdarować majątkowymi prawami autorskimi do swoich zdjęć, to nie zapomnijcie, że istotną rzeczą jest określenie pól eksploatacji.

Czy wszystko można darować? No nie wszystko. Nie można darować komuś naszego autorstwa. Autorstwo utworu należy do autorskich praw osobistych, a te są niezbywalne. Zgodnie z art. 16. Ustawy jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, autorskie prawa osobiste chronią nieograniczoną w czasie i niepodlegającą zrzeczeniu się lub zbyciu więź twórcy z utworem.

D jak DRON
Według reklamy jednej z sieci para młodych w zasadzie nie potrzebuje teraz już profesjonalnego fotografa, wystarczy kuzyn z dronem. Pewnikiem się mylą, ale znajdą się tacy, którzy w to uwierzą. Fotografowanie z pomocą drona zapewne daje nowe możliwości fotografom, należy jednak pamiętać o tym, że czasem zanim zaczniemy używać drona trzeba dochować kilku formalności. Korzystający z drona fotograf może nawet nieświadomie stać się lotnikiem i podlegać wszelkim szykanom prawa lotniczego. Zainteresowanych szczegółami odsyłam do notki „Jak wysoko sięgają prawa właściciela nieruchomości?”.

D jak DZIEŁO
Umowa o dzieło jest jedną z typowych umów, jakie zawiera fotograf z klientem. Wzór umowy znajdziecie tutaj (https://www.f-lex.pl/umowa-o-dzielo/). Jest to jedna z tych niewielu umów, która przy spełnieniu pewnych założeń nie skutkuje obowiązkiem złożenia pokłonu i daniny Królowi ZUSowi. Zainteresowanych odsyłam do tekstu „oZUSowanie”.Potwierdza to sam Król ZUS w piśmie z 28.03.2014 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych (sygn. WPl/200000/43/323/2014). Pismo to wprawdzie nie dotyczy wprost fotografów, ale odnosi się do meritum sprawy.

„Biorąc pod uwagę zamknięty charakter katalogu zawartego w powyższym przepisie (art. 6 ust. 1 – dopisek mój) i brak wskazanych w nim osób wykonujących umowy o dzieło, należy uznać, że osoba, która wykonuje pracę wyłącznie na podstawie umowy o dzieło na namalowanie kilku obrazów nie podlega ubezpieczeniom społecznym, a w rezultacie wnioskodawca nie ma obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne z tytułu zawarcia rzeczonej umowy.”

Jedna myśl nt. „D jak dalszy ciąg Alfabetu F-LEXa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *