Ochrona

Wczoraj na stronie F-LEXa na Facebooku udostępniając angielski tekst na temat praw policji w UK względem fotografów napomknąłem, że zainspirowało mnie to, aby zrobić podobne zestawienie odnośnie polskiego prawa. Spotkanie fotografa z różnej maści stróżami prawa jest na porządku dziennym, więc temat rzeczywiście jest jak najbardziej na topie i zazwyczaj nie dezaktualizuje się. Raz po raz pojawia się informacja w mediach czy Internecie o „kłopotach” fotografów. Jako, że w Polsce mamy dużo różnej maści stróżów prawa, to postanowiłem, że temat pojawi się w odcinkach. Bo przecież nie tylko stajemy oko w oko z groźnie mruczącymi funkcjonariuszami Policji, ale już zza rogu wychylają się i grożą strażnicy miejscy, a za chwilkę wyskakuje ochroniarz z banku, czy tez sokista na peronie. F-LEX w odcinkach, to pewna nowość. Dzisiejszy odcinek będzie poświęcony ochronie. Ochrona gościła już na blogu co najmniej dwa razy („Atak terrorystyczny”, „Zdjęcia bananów, czyli co może ochrona”), tym samym dzisiejszy tekst będzie pewnego rodzaju przypomnieniem.

Ochroniarz przy wykonywaniu zadań ochrony osób i mienia ma prawo do:
a) ustalania uprawnień do przebywania na obszarach lub w obiektach chronionych oraz legitymowania osób w celu ustalenia ich tożsamości,
b) wezwania osób do opuszczenia obszaru lub obiektu w przypadku stwierdzenia braku uprawnień do przebywania na terenie chronionego obszaru lub obiektu albo stwierdzenia zakłócania porządku,
c) ujęcia w granicach obszarów lub obiektów chronionych lub poza ich granicami osób stwarzających w sposób oczywisty bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia ludzkiego, a także chronionego mienia, w celu niezwłocznego oddania tych osób Policji.
Jako, że tekst przeznaczony jest dla fotografów dlatego też zakładam, że nie będzie konieczne korzystanie przez ochronę z uprawnień w zakresie użycia lub wykorzystania środków przymusu bezpośredniego czy też użycia lub wykorzystania broni palnej. Chociaż należy pamiętać, że w tym zakresie ochronie przysługują również i takie kompetencje w określonych prawem sytuacjach.

Fotograf styka się zazwyczaj z ochroną w bardzo prozaicznych sytuacjach, np. podczas fotografowania w galerii handlowej, na dworcu kolejowym, czy też na parkingu przed siedzibą prywatnej firmy. Zakładam, że fotografujący jest „zaczepiony” przez ochroniarza w miejscu, w którym ma prawo fotograf przebywać legalnie. Skoro robiąc zdjęcia przebywasz w miejscu, do którego nie trzeba mieć żadnej przepustki lub nie przeskoczyłeś przez mur stoczni 😉 , to ochrona nie będzie miała podstaw do sprawdzania legalności Twojego przebywania na terenie, a tym samym do wylegitymowania Ciebie.

Jeżeli nie masz żadnych złych intencji (poza zrobieniem kilku fajnych zdjęć), to również nie zajdą podstawy do zatrzymania Ciebie celem przekazania Policji. Trudno sobie bowiem wyobrazić (przynajmniej mnie), aby facet z rybim okiem w sposób oczywisty zagrażał bezpośrednio życiu lub zdrowiu ludzkiemu lub chronionemu mieniu. Jeżeli więc Twoim jedynym „przewinieniem” było naciśniecie spustu migawki i zrobienie kilku zdjęć, to jakakolwiek próba zatrzymania przez ochronę lub zatrzymanie stanowi naruszenie prawa. Nie będzie też podstaw stosowania przez ochronę siły fizycznej w postaci technik transportowych, obrony czy obezwładnienia. Również żadnego użycia pałek, gazu pieprzowego, paralizatorów czy też kajdanek. Te ostatnie zwane środkami przymusu bezpośredniego ochrona może użyć lub wykorzystać jedynie w przypadku konieczności podjęcia co najmniej jednego z następujących działań:
a) odparcia bezpośredniego, bezprawnego zamachu na życie, zdrowie lub wolność uprawnionego lub innej osoby,
b) przeciwdziałania bezpośredniemu zamachowi na ochraniane przez uprawnionego obszary, obiekty lub urządzenia,
c) przeciwdziałania niszczeniu mienia,
d) ujęcia osoby, udaremnienia jej ucieczki lub pościgu za tą osobą,
e) pokonania czynnego oporu.

Co więc może ochrona? Wezwać Cię do opuszczenia chronionego terenu, jeżeli jest to teren prywatny (uwaga: galeria handlowa to teren prywatny i nie jest to mój wymysł) , a właściciel nie wyraża zgody na fotografowanie. Wezwać! Żadnych pałek, wykręcania rąk czy kopniaków. Ochrona nie może również zabrać Ci aparatu czy też karty. Nie ma prawa skasować zdjęć. Ochroniarzowi nie przysługują również uprawnienia do przeszukania Twojej torby fotograficznej.

Warto również pamiętać, że na Twoje żądanie ochroniarz ma obowiązek okazać legitymację i to w taki sposób, abyś miał możliwość odczytać i zanotować imię i nazwisko pracownika ochrony, numer legitymacji, dane podmiotu wystawiającego. Uwaga! W legitymacji zawarta jest informacja o ustawowych uprawnieniach przysługujących jej posiadaczowi. Też masz prawo się z tym zapoznać. Ochroniarz jest zwolniony z obowiązku okazywania legitymacji tylko w przypadku, gdy osoba, wobec której wykonuje czynności, swoim zachowaniem w sposób oczywisty zagraża życiu lub zdrowiu pracownika ochrony lub innych osób albo dobrom powierzonym ochronie.

Nawet w przypadku, gdy ochroniarz działa w sposób bezprawny, to nie zalecam wyzywania go i obrzucania epitetami. Wiem! Wiem! Czasami aż się prosi. Ale zalecana jest powściągliwość nie tylko ze względu na kulturę osobistą, ale także z tego powodu, że w niektórych sytuacjach (podczas wykonywania zadań ochrony obszarów, obiektów i urządzeń podlegających obowiązkowej ochronie) pracownik ochrony korzysta z ochrony prawnej przewidzianej w kodeksie karnym dla funkcjonariuszy publicznych. Szczegóły znajdziesz w art. 5 ustawy z dnia 22 sierpnia 1997 r. o ochronie osób i mienia. W każdym razie ochrona w galerii handlowej nie korzysta z tak szczególnej dodatkowej ochrony prawnej, co innego w porcie morskim czy lotniczym.

Ochrona musi natomiast pamiętać, że pracownik ochrony, który przy wykonywaniu zadań przekroczył upoważnienia lub nie dopełnił obowiązku, naruszając w ten sposób dobro osobiste człowieka podlega karze pozbawienia wolności do lat 5.

PS. O wyczynach ochroniarzy możesz przeczytać np. TU.
PS2. Oczywiście nazwa „ochroniarz” to pojęcie potoczne, oficjalnie jest to pracownik ochrony.

5 myśli nt. „Ochrona

  1. Dzięki za ten okruch wiedzy (zawsze lepiej jest wiedzieć więcej niż mniej – szczególnie w przypadku wiedzy prawnej). Doceniam fakt, że ktoś chce się dzielić swoją wiedzą (i to za free) :-).
    Wiemy już co wolno pracownikowi ochrony i czego mu nie wolno. Jeśli on też to wie to na ewentualne przykrości i kłopoty zasłużyliśmy sobie sami. Co jednak zrobić gdy wchodzący z nami w interakcję ochroniarz nie przeczytał tego tekstu i nie wie co mu wolno (a mam wrażenie że to o wiele częstsza przyczyna kłopotów fotografów)? Co możemy wtedy zrobić (poza niewyzywaniem i nie obrzucaniem epitetami)? Jak się zachować? Jakie mamy szanse obronić się przed przekraczającym swoje uprawnienia pracownikiem ochrony?
    Oczywiście zrozumiem jeśli okaże się, że odpowiedź na te pytania wykracza poza zakres wiedzy dostępnej “za free” 🙂

      • Jesteś mistrzem, pewnie jestem teraz na etapie który przeszedłeś już dawno temu (6lat), ale dobrze, że dzielisz się cząstkowo tą wiedzą, bo cholera… ja to jestem nerwowy i lubię się odwzajemniać, chciałbym ich oskarażć i wten sposób “oświecać” te “guru”.

        PS. Może zrobimy po wawie jakąś prowokację 😀 ?

  2. Pingback: Fotograf a policjant | F-LEX

  3. Pingback: Przekroczenie granic | F-LEX

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *