„na dupie se zrób”

Tytuł nie jest żadną prowokacją na blogu czy też próbą zaistnienia w sieci. Jest to jeden z elementów stanu faktycznego w orzeczeniu, które stanowi przyczynek do dzisiejszego wpisu. A było to tak:
Pani X wykonała fotografię przedstawiającą panią Y. Pan Z opublikował w Internecie zdjęcie zrobione przez Panią X i przedstawiające Panią Y. W zdjęciu tym dokonał przeróbki polegającej na dodaniu na wizerunku, po prawej stronie pośladka tatuażu i wykonujących go dłoni oraz dodanie napisu „na dupie se zrób”. Pan Z prowadzi działalność gospodarczą polegającą na świadczeniu usług w zakresie wykonywania tatuaży. Ocenił on zdjęcie, co do którego autorstwa przyznają się obie Panie, jako wartościowe i założył bez uprzedniego sprawdzenia, że zdjęcie nie zostało zrobione w Polsce. Postanowił wykorzystać zdjęcie z dokonanymi poprawkami do swoich celów związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą.
Nie sam wyrok jest tym razem najważniejszy, a pewne rozważania sądu, które mają znaczenie dla fotografa i dla modela. Uprzedzając ewentualne pytanie o rozstrzygniecie sądu, odpowiadam: panie wygrały sprawę.

Pierwsze istotne zagadnienie to kwestia współautorstwa zdjęcia oraz przysługujących autorskich praw osobistych i majątkowych. O tym, że jeden utwór może mieć kilku współtwórców pisałem w tekście „Współsprawstwo”. W przywołanym orzeczeniu sąd odniósł się wspólnych praw do zdjęcia fotografa i modela.

„Niezbędną przesłanką współautorstwa jest porozumienie współtwórców, a takowe niewątpliwie istniało między powódkami. Dzieło jest współautorskie, jeśli poszczególni autorzy dążą do jednakiego celu. Przyjmuje się w literaturze, że możliwe jest współautorstwo w stosunku do dzieła fotograficznego. O współtwórczości fotograficznej możemy mówić wtedy, gdy wyboru składników obrazu dokonały nie mniej, niż dwie osoby fizyczne, a dotyczy to wypadku, gdy wszystkie składniki stanowią efekt wspólnego wyboru (jednoczesnego uzgadniania), jak też wyboru poszczególnych składników przez różne osoby, oraz gdy między tymi osobami istniało porozumienie obejmujące co najmniej wspólne, akceptowane przez wszystkich założenia, a także gotowość do dostosowania swojego wkładu do wkładu pozostałych osób, przy czym porozumienie to może zostać zawarte także w sposób dorozumiany. Nadto współtwórczość fotograficzna może nastąpić już na etapie scenariusza fotografii. Podkreśla się też, że model może być współtwórcą obrazu fotograficznego, gdy w warunkach porozumienia dokonał wyboru jakiegokolwiek składnika obrazu.”

Kolejna sprawa to kwestia, jak powinno być zasądzone odszkodowanie przez sąd. W przypadku współtwórców sąd nie zasądza roszczenia solidarnie na rzecz wszystkich współtwórców (w przedmiotowej sprawie solidarnie 2.000,00 PLN na rzecz Pani X i Pani Y), a na rzecz każdego z współtwórców proporcjonalnie so wielkości udziału w dziele (w tej sprawie było 50;50, wiec po 1.000,00 PLN na rzecz każdego współtwórcy). Matematycznie nadal jest to 2.000,00 PLN, ale z punktu widzenia prawa jest jednak istotna różnica pomiędzy solidarnie 2000,00 PLN, a po 1.000,00 PLN dla każdego ze współtwórców.

„Zgodnie z art. 9 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, współtwórcom przysługuje prawo autorskie wspólnie. Domniemywa się, że wielkości udziałów są równe. Zgodnie z ust. 5 wymienionego art. 9 ustawy, do autorskich praw majątkowych stosuje się odpowiednio przepisy kodeksu cywilnego o współwłasności w częściach ułamkowych, a zatem skoro świadczenie powódek jest podzielne, a każdej z nich przysługuje udział po ½, to należało na rzecz każdej z powódek zasądzić po połowie należnego odszkodowania.”

I trzecie zagadnienie, mające większe znaczenie dla modela, to kwestia odpowiedzialności naruszyciela za wszelkiego rodzaju przeróbki, czy też dopiski na zdjęciu. Sam fakt opublikowania przez Pana Z wizerunku Pani Y bez jej zgody jest bezprawnym naruszeniu jej dóbr osobistych (wizerunku). Wizerunek podlega ochronie zarówno na podstawie przepisów art. 24 kodeksu cywilnego, jak i art. 81 Ustawy, z którego wynika autonomia decydowania o zakresie i okolicznościach publicznego udostępnienia wizerunku danej osoby. Sąd uznał, że Pani Y ma rację, że dodanie bezprawnie przez Pana Z (na zdjęciu) na jej pośladku tatuażu z wykonującą go ręką i dopiskiem „na dupie se zrób” powoduje, że poza naruszeniem wizerunku doszło też do naruszenia innych jej dóbr osobistych, takich jak godność.
Warto więc, aby wzięli sobie do serca to przede wszystkim twórcy memów korzystający z cudzych zdjęć, gdyż poza śmiesznym memem można również narobić sobie bigosu.

ABC wizerunku

Okres wakacyjny rozleniwia straszliwie, co widać najlepiej na przykładzie F-LEXa. W zasadzie nie mam nic na swoje usprawiedliwienie. No może poza tym, że w zasadzie wszystkie najważniejsze kwestie były już komentowane na blogu. Dzisiaj, jak przystało na sezon ogórkowy, kolejna powtórka. Parę słów przypomnienia odnośnie kwestii związanej z wizerunkiem na kanwie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2013 r.  (sygn. akt I CSK 739/12).

  • Dobra osobiste to pewne wartości niematerialne łączące się ściśle z człowiekiem, decydujące o jego indywidualności i odrębności. Takim dobrem jest wizerunek, będący materialnym wytworem, który za pomocą środków plastycznych przedstawia rozpoznawalną podobiznę osoby.
  • Wizerunek staje się elementem utworu, gdy zostanie utrwalony np. w fotografii, rzeźbie, portrecie.
  • Przepisy art. 81 Ustawy chronią wyłączną kompetencję osoby portretowanej do decydowania o rozpowszechnianiu jej wizerunku. Dobrem chronionym jest autonomia każdej osoby w zakresie swobodnego rozstrzygania, czy i w jakich okolicznościach jej wizerunek może być rozpowszechniony.
  • Zgodnie z art. 81 ust. 1 Ustawy rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej; w braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.
  • Rozpowszechnianie wizerunku jest bezprawne, jeśli osoba uprawniona nie udzieliła zgody na takie działanie albo nie zachodzą okoliczności (w szczególności wskazane w art. 81 ust. 1 zd. 2 i ust. 2 Ustawy) uchylające konieczność uzyskania zezwolenia na rozpowszechnianie wizerunku.
  • Zgody uprawnionego na rozpowszechnianie wizerunku, ani jej zakresu nie domniemywa się.
  • Wyjątek od zasady, że rozpowszechnianie wizerunku wymaga zgody osoby na nim przedstawionej, zachodzi w razie kumulatywnego spełnienia dwóch przesłanek; po pierwsze – osoba, której wizerunek jest rozpowszechniany ma być “znana powszechnie”, a po drugie – jej rozpowszechniany wizerunek ma być wykonany w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych (art. 81 ust. 2 pkt 1 Ustawy).
  • Do kategorii osób publicznych należą zarówno osoby sprawujące funkcje publiczne, jak i osoby, które nie pełniąc ich, odgrywają rolę w różnych dziedzinach życia publicznego, takich jak polityka, życie społeczne, kultura, sztuka, a pośród nich – aktywni w tych ostatnich dziedzinach, cieszący się znacznym zainteresowaniem publiczności i mediów artyści, gwiazdy rozrywki.
  • Przez “rozpowszechniania wizerunku” należy rozumieć sytuację, w której stworzona zostaje możliwość zapoznania się z wizerunkiem bliżej nieokreślonemu, niezamkniętemu kręgowi osób.

Cześć

bl_66Bardzo często można spotkać się z błędną interpretacją pojęcia wizerunku (Tak wiem, było wiele razy na blogu). Używając pojęcia wizerunek w znaczeniu potocznym mamy na myśli m.in. dobre imię, czy też cześć. Zdarza się, że osoba, której naruszono cześć, występuje z roszczeniem związanym z ochroną wizerunku, zamiast z roszczeniem związanym z naruszeniem czci. W przypadku, gdy występujemy na drogę sądową, musimy jednak porzucić język potoczny i posługiwać się „językiem kodeksów i ustaw”.  Zarówno cześć, jak i wizerunek mają co najmniej jedną wspólną cechę. Są one dobrami osobistymi w rozumieniu art. 23 kodeksu cywilnego.

Art. 23. Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.

Ochrony obu tych dóbr można dochodzić na podstawie przepisów kodeksu cywilnego (art. 24). Jednak w przypadku naruszenia wizerunku mamy dodatkowe możliwości przewidziane Ustawą. Dlatego też jest istotne, aby w sposób prawidłowy określić dobro osobiste, którego ochrony domagamy się w sądzie.  Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 22 maja 2015 r. (sygn. ak i ACa 1741) wskazał, że „Na wizerunek w rozumieniu przepisów składa się ogół zewnętrznych cech, które charakteryzują daną osobę. Innymi słowy, wizerunek definiowany jest jako wygląd człowieka, jego podobizna, jego obraz fizyczny. Według niektórych w te ramy włączyć można dodatkowe elementy związane z wykonywanym zawodem, jak charakteryzacja, ubiór, sposób poruszania się, inne elementy identyfikujące, np. okulary, fryzura czy nawet szczególna linia profilu bądź charakterystyczny cień. W każdym przypadku chodzi o cechy immanentnie związane z konkretną osobą fizyczną, dla niej znamienne i pozwalające na jej rozpoznawalność.” Pojęcie wizerunek nie obejmuje natomiast „sposobu postrzegania i oceny danej osoby w odbiorze zewnętrznym (jej życiorysu, cech charakteru, postępowania, utrwalonej pozycji zawodowej itp.)”. W takim przypadku najczęściej będziemy mieli do czynienia z czcią. Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 4 marca 2015 r. (sygn. akt I Aca 305/13) podkreślił, że należy wyróżnić dwa aspekty czci (oba podlegające ochronie): (i) aspekty wewnętrzny, utożsamiany z godnością osobistą, czyli wyobrażeniem człowieka o własnej wartości i oczekiwaniem szacunku ze strony innych ludzi, oraz (ii) aspekt zewnętrzny, utożsamiany z dobrym imieniem, dobrą sławą, dobrą opinią innych ludzi, szacunkiem, którym otoczenie obdarza daną osobę w odniesieniu do różnych sfer życia ludzkiego – osobistej, rodzinnej, społecznej, czy zawodowej. Krzywdą wynikającą z naruszenia czci jest zazwyczaj uczucie dyskomfortu, spowodowane utratą szacunku otoczenia. Dla wystąpienia krzywdy nie ma znaczenia, czy inne osoby uwierzyły w stawiane zarzuty. Sąd musi ocenić, jak przytaczana wypowiedź obiektywnie mogła zostać odebrana, jakie mogła rodzić skojarzenia i oceny u osób, do których potencjalnie dotarła.

Nie można jednak wykluczyć sytuacji, że jednocześnie następuje naruszenie prawa do wizerunku, jak i naruszenie czci, np. publikacja wizerunku bez zgody modela wraz z niewybrednym komentarzem na jego temat.