Rzućcie grosik

Mam nadzieję, że jeszcze pamiętacie wpis „Czy można Pani zrobić zdjęcie?”. Dotyczył on wizerunku, a tak naprawdę ogólnych zasad związanych ze zgodą na publikację.
Jak ma być wyrażona taka zgoda? Czy musi być na piśmie? Czy musi spełniać jakieś szczególne warunki?  Dobra wiadomość to taka, że nie ma szczególnych wymogów.  Zła, że w razie sporu Ty jako fotograf  będziesz musiał dowieść, że taką zgodę otrzymałeś. Oto przykłady jak zapatrują się na kwestię zgody sądy.

  • Zezwolenie na rozpowszechnianie wizerunku może być udzielone w dowolnej formie, ale zgoda musi być zawsze niewątpliwa (wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, sygn. akt I ACa 459/09).
  • Zgoda osoby na publikowanie jej wizerunku winna być wyrażona wprost, aczkolwiek w dowolnej formie, jednak zgody takiej nie można domniemać (moja uwaga: chyba że zapłaciłeś modelowi, o czym poniżej) (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie, sygn. akt I Aca 509/04),
  • Zgody na publikację wizerunku nie domniemywa się, jednak art. 81 ust. 1 nie wymaga także, aby zgoda ta wyrażona została w formie pisemnej. Jej udzielenie może nastąpić w każdej formie, a ustalenie faktu wyrażenia zgody na publikację wizerunku może nastąpić przy użyciu wszelkich środków dowodowych (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie, sygn. akt VI ACa 5/09).
  • Nie można argumentować, iż pozowanie, a nawet wybór zdjęć oznaczają oczywistą i bezwarunkową zgodę fotografowanego na wszelkie formy rozpowszechniania (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie, sygn. akt I ACa 494/08).

Jak się ustrzec przed zarzutem braku zgody? Najlepiej mieć ją na piśmie. Trzeba jednak pamiętać, że model może określić warunki wykorzystania wizerunku. W końcu jego wizerunek, to i jego prawo do określenia granic wykorzystania. Rzadko kto spisując umowę z modelem zapomina o kwestiach dotyczących publikacji wizerunku. Jeżeli jednak zdarzyło Ci się o tym zapomnieć, to z pomocą przychodzi prawo autorskie. Jeżeli zapłacisz modelowi, a on wyraźnie nie zastrzeże, że nie wyraża zgody na publikację, to korzystasz z domniemanej zgody. „Art. 81 zdanie 2. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.” W literaturze przedmiotu można znaleźć głosy, że istotne jest kto płaci modelowi. Jeżeli jesteś fotografem wykonującym zdjęcia na zlecenie firmy X, która płaci Tobie za zdjęcia, a modelowi za pozowanie, to z domniemania dotyczącego zgody korzysta firma X, a nie Ty. Rzecz może wydawać się dyskusyjna, ale chyba zgodna z duchem ustawy. Do mnie przemawia merkantylna argumentacja – kto płaci, ten ma! Nasuwa się pytanie do kiedy może się model sprzeciwić publikacji? Komentarze do ustawy przyjmują, że do momentu ustalenia wysokości zapłaty.

Zgoda na publikację, nawet jeżeli nie jest domniemana, nie zawsze uchroni Cię przed kłopotami. Czasami może się okazać, że ze względu na kontekst publikacji zdjęcia dojdzie do naruszenia dóbr osobistych modela, m.in. takich jak dobre imię, godność czy cześć. I nie będziesz wtedy odpowiadał za brak zgody na publikację (czyli za naruszenie wizerunku), ale właśnie za zły kontekst słowny lub komentarz. Kodeks cywilny (zawiera m.in. regulacje dotyczące dóbr osobistych) stanowi, że dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach (art. 23 kc). Sąd w Warszawie zajmował się sprawą modelki, która zaprotestowała przeciwko wykorzystywaniu jej wizerunku w ogłoszeniach seks-telefonu. Sąd ustalił, że z uwagi na formę, treść, kompozycję, miejsce zamieszczenia reklamy, mogła ona być traktowana jako reklama usług o szeroko rozumianym charakterze erotycznym oraz mogła być rozumiana w ten sposób, że to modelka świadczy reklamowane usługi. „Przyjęcie umówionej zapłaty za pozowanie przez modelkę oraz domniemanie zezwolenia na rozpowszechnianie wizerunku chroni osobę wykorzystującą portret (wizerunek) tylko wtedy, gdy poszkodowany powołuje się na naruszenie jego prawa do wizerunku. W przypadku powoływania się przez osobę poszkodowaną na naruszenie jej prawa do czci i do prywatności, zapłata za pozowanie nie jest wystarczająca dla wyłączenia bezprawności działania naruszającego dobra osobiste, który musi wykazać dysponowanie odpowiednim zezwoleniem poszkodowanego” (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie, sygn. akt I ACa 1358/01).

W tym momencie mały OT. Sporo pojawia się pytań dlaczego czasami na zdjęciach lub reportażach filmowych zakryta jest rejestracja samochodu? Nie chodzi wcale o jakąś szczególną ochronę prawną tablic rejestracyjnych samochodu, ale właśnie o kontekst, poprzez który mogłoby dojść do naruszenia dóbr osobistych właściciela pojazdu.

PS. Mój model dostaje dwa razy dziennie zapłatę  w misce i do tej pory nie odszczekał się, że  się sprzeciwia publikacjom 🙂