Ochrona wizerunku

Polecany

Dzisiaj kilka oczywistych oczywistości dotyczących ochrony wizerunku zawartych w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 19 kwietnia 2018 r., sygn. akt V ACa 1089/17. W zasadzie o wszystkim tym już kiedyś pisałem na F-LEXie, ale warto przypomnieć od czasu do czasu kwestie związane z ochroną wizerunku mając na uwadze to, że są one ściśle powiązane z publikacją (rozpowszechnianiem) znacznej części zdjęć.

Wizerunek, jako odrębne dobro osobiste, wymieniony został w art. 23 k.c., a gwarancje jego ochrony znalazły się także w art. 81 Ustawy. Dobrem chronionym jest autonomia każdej osoby w zakresie swobodnego rozstrzygania, czy i w jakich okolicznościach jej wizerunek może być publicznie rozpowszechniony. Wkroczenie w sferę tej autonomii i rozpowszechnianie wizerunku bez zgody uprawnionego stanowi o naruszeniu tego dobra.

Ochrona prawa do wizerunku ma charakter autonomiczny w tym sensie, że jest niezależna od naruszenia czci,prywatności czy innych dóbr osobistych. Zakazane jest więc rozpowszechnianie cudzego wizerunku także wtedy, gdy nie prowadzi do ingerencji w prywatność czy dobre imię osoby przestawionej.

Swoboda rozpowszechniania wizerunku osoby powszechnie znanej ma służyć przede wszystkim celom informacyjnym. Publikacja wizerunku osoby powszechnie znanej nie jest sprzeczne z art. 81 ust. 1 Ustawy, gdy publikacja dotyczy rzeczywiście zawodowej działalności takiej osoby. Dodatkową przesłanką umożliwiającą wykorzystanie przepisu art. 81 ust. 1 Ustawy jest to, aby rozpowszechniany wizerunek był, po pierwsze, powiązany z pełnioną przez daną osobę funkcją, co eliminuje utrwalanie wizerunku w sytuacji prywatnej, zaś po drugie – aby wykorzystanie takiego wizerunku było związane z relacjonowaniem wykonywania przez tę osobę funkcji zawodowych, społecznych lub politycznych. Konieczne jest więc wykazanie związku pomiędzy wykonywaną działalnością publiczną a opublikowanym wizerunkiem, czy też informacją o prywatnym charakterze.

Nie jest wizerunkiem w rozumieniu art.81 Ustawy sposób postrzegania i oceny danej osoby w odbiorze zewnętrznym, np.jej cech charakteru, postępowania, czy utrwalonej pozycji zawodowej.

Wizerunek powszechnie znany

#KonstytucjaTo, że upłynęło sporo czasu od ostatniego wpisu na blogu, nie oznacza jednak, że F-LEX został odesłany w niebyt Internetu. Spory natłok zajęć natury zawodowej, jak i osobistej spowodował nie tylko brak wpisów na blogu, ale także brak nowych sesji fotograficznych. Jeżeli tym razem nie dopadnie mnie gen lenistwa, to zaczną pojawiać się regularnie kolejne wpisy. To była ta dobra wiadomość. Teraz czas na tę złą. … dzisiaj będzie po raz kolejny o wizerunku, a dokładniej o przesłankach wyłączających bezprawność publikacji wizerunku. Niektórzy mogą uznać, że temat wizerunku to temat dyżurny na blogu, coś w stylu potwora z Loch Ness podczas sezonu ogórkowego w mediach. Muszę stanowczo temu zaprzeczyć. Po pierwsze tematyka związana z wizerunkiem jest istotna dla każdego fotografa i filmowca w kontekście możliwości publikacji zdjęcia, a po drugie w międzyczasie pojawiło się kilka nowych, ciekawych orzeczeń dotyczących ochrony wizerunku.

Na wstępie przypomnienie art. 81 Ustawy.

1. Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.
2.Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych;
2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.”

Sąd Okręgowy w Krakowie przyjął (jak się później okazało) trochę bezrefleksyjnie tezę, że „Przewidziany w art. 81 ust. 2 pkt 1 Ustawy wyjątek pozwalający na wykorzystanie wizerunku osoby bez jej zgody nie musi się odnosić do osób znanych w całej Polsce, czy nawet w mniejszym lub większym regionie kraju, wystarczy bowiem, aby dana osoba z racji pełnionych funkcji była znana osobom ze środowiska, w którym się obraca.” Przyjęcie takiego stanowiska w zasadzie równoznaczne byłoby, że twierdzeniem iż można publikować wizerunek… każdej osoby. Każdy jest przecież rozpoznawany we własnym środowisku (w pracy, na osiedlu, kółku fotograficznym itp.). Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 22 marca 2018 r. (sygn. akt I ACa 1251/17) zwrócił uwagę, że teza zaprezentowana przez Sąd Okręgowy może być prawdziwa, ale nie w każdym stanie faktycznym. Zaprezentowana przez Sąd Okręgowy wykładnia, poprawnie rozumiana, musi być powiązana z oceną, w jakim środowisku wizerunek jest bez zgody danej osoby rozpowszechniany. Dokonując wykładni prawa Sąd Apelacyjny zwrócił szczególną uwagę na interpretację zwrotu „powszechnie znana” zawartego w przepisie art. 81 ust. 2 pkt 1 Ustawy. Jak podaje “Słownik języka polskiego” PWN wyraz “powszechny” w języku polskim oznacza: dotyczący wszystkich osób, rzeczy i spraw, względnie: częsty, ogólnie znany i stosowany. Tymczasem, przy dosłownym rozumieniu przytoczonego przez Sąd Okręgowy poglądu dla uznania jakiejś osoby za powszechnie znaną wystarczającym byłoby, że byłaby ona znana osobom ze środowiska, w którym się obraca.

Przykładowo, jeżeli prezentowany będzie wizerunek osoby będącej przewodniczącym rady osiedla (osoby nie udzielającej się w mediach, znanej jedynie mieszkańcom osiedla) w mediach o zasięgu wojewódzkim lub ogólnopolskich, to nie można przyjąć, że osoba ta jest powszechnie znana, ergo nie można publikować jej wizerunku bez jej zgody. Innej ocenie prawnej podlegałaby sytuacja, gdyby wizerunek przewodniczącego rady osiedla był umieszczony (publikowany) w biuletynie osiedlowym. W takim wypadku należy uznać, że przewodniczący rady osiedla jest osobą powszechnie znaną w środowisku, w którym jego wizerunek został rozpowszechniony, a tym samym można było publikować jego wizerunek bez uzyskania zgody.

***

Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 26.04.2018 r., sygn. akt V ACa 1499/17 odniósł się natomiast do kwestii „osoby stanowiącej jedynie szczegół całości”. Sąd Apelacyjny nie podzielił oceny prawnej dokonanej przez Sąd Okręgowy, który w rozpoznawanej sprawie odwołał się do prezentowanego w orzecznictwie stanowiska, że o akcesoryjnym charakterze użycia wizerunku powódki świadczy to, że w razie jego usunięcia nie zmieniłby się przedmiot i charakter inkryminowanego materiału telewizyjnego (było kilka wpisów na blogu, warto je sobie odświeżyć). Sąd Apelacyjny podkreślił, że „tego rodzaju testu [dotyczącego akcesoryjności: mój przypis] nie sposób jest bowiem stosować w odniesieniu do tzw. wizerunku zbiorowego, prezentującego powiązaną grupę osób, będącą bohaterem obrazu. W takim przypadku należy przyjąć, iż mamy do czynienia z kilkoma wizerunkami (i odpowiadającymi im prawami), tyle tylko że wspólnie utrwalonymi. Idąc tokiem rozumowania Sądu Okręgowego należałoby przyjąć, iż każdy sąsiad przedstawiony w materiale telewizyjnym pozwanego jako tzw. element akcydentalny obrazu może zostać z niego usunięty bez wpływu na treść przekazu.”

W celu uzasadnienia powyższego używa dosyć przewrotnego argumentu zadając retoryczne pytanie „co będzie tematem tego przekazu, kiedy z obrazu usunięte zostaną te elementy akcydentalne?” Odpowiedzi mile widziane w komentarzach pod wpisem. 🙂

I na dzisiaj już wystarczy. Po tylu miesiącach absencji F-LEXa możesz czuć się drogi fotografie po prostu zmęczony, albo co gorsze (uchowaj Boże!) znudzony. Do „przeczytania się” niebawem.

Alfabet F-LEXa. W jak wizerunek.

Na temat wizerunku pisałem na blogu bardzo wiele razy i w zasadzie wydaje się, że wszystkie istotne zagadnienia w tym zakresie zostały już bardziej lub mniej szczegółowo omówione. Dzisiaj będzie w pigułce na temat ochrony wizerunku. Tym razem oczami sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Poniżej kilka wyimków z uzasadnienia wyroku z dnia 19 kwietnia 2016 r. (sygn. akt I ACa 1826/15).

 O ochronie konstytucyjnej

„Art. 47 Konstytucji przyznaje ochronę życiu prywatnemu, dobremu imieniu i czci człowieka. Życie prywatne należy rozumieć szeroko, należy do tej kategorii zaliczyć również wizerunek, ponieważ jest elementem tożsamości człowieka. Dobra sława jest częścią dobrego imienia, a godność jest częścią czci. Wizerunek chroniony jest również przez art. 51 Konstytucji, który ustanawia tzw. autonomię informacji. Oznacza ona to, że każdy ma prawo do udostępniania tylko tych informacji o sobie, które uzna za stosowne. Jedynie ustawa może nakazać udostępnienie informacji o sobie. Ponadto przepis ten ustanawia zasadę, że każdy może żądać usunięcia informacji zebranych w sposób sprzeczny z ustawą. Wizerunek jest informacją na temat samego siebie.”

O konflikcie praw

„Wolność wyrażania poglądów i rozpowszechniania informacji może pozostawać w konflikcie z ochroną życia prywatnego, czci, dobrego imienia i tzw. autonomii informacyjnej. Zatem w przypadku konfliktu tych interesów należy za każdym razem określać granice tych praw i wolności. W zasadzie pod ochroną prawa znajdują się wszelkie opinie; również w zasadzie rozpowszechnianie prawdziwych informacji jest zgodne z prawem a rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji jest niedopuszczalne.”

O wizerunku

„Wizerunek to dostrzegalne, fizyczne cechy człowieka, tworzące jego wygląd i pozwalające na identyfikację danej osoby wśród innych ludzi, bądź też: skonkretyzowane ustalenie obrazu fizycznego człowieka, zdatne do zwielokrotnienia i rozpowszechnienia. Przyjmuje się, że wizerunek to wytwór niematerialny, który za pomocą środków plastycznych przedstawia rozpoznawalną podobiznę danej osoby (lub osób).”

 O wizerunku jako dobru osobistym

„Dobrem osobistym danej osoby jest również jej wizerunek, a wynika to wprost z art. 23 kc. Zarówno w orzecznictwie jak i w doktrynie dominuje pogląd, że wizerunek to fizyczny obraz osoby fizycznej. Wizerunek należy ujmować szeroko i obejmować tym pojęciem również inne, poza anatomicznymi, elementy identyfikujące, jak okulary, fryzurę, ubiór, rekwizyt, o ile tylko, wraz z innymi cechami, są one dla tej osoby charakterystyczne. Może tu wejść w grę nawet charakterystyczny sposób zachowania, linia profilu, czy charakterystyczny cień. Wizerunek musi jednak zawsze umożliwiać rozpoznanie osoby. Naruszenie wizerunku polega na jego utrwaleniu, przekształceniu lub rozpowszechnieniu.”

O „pikselowaniu” i rozpoznawalności

“O tym, czy doszło do rozpowszechnienia wizerunku decyduje rozpoznawalność. Zatem samo zasłonięcie twarzy nie jest wystarczające, jeżeli mimo tego dana osoba jest rozpoznawalna. Wizerunek nie musi być rozpoznawalny dla wszystkich. Wystarczy, że jest rozpoznawalny dla osób z najbliższego otoczenia, dla osób z którymi dana osoba ma regularny kontakt. W przeciwnym razie chroniony byłby tylko wizerunek osób powszechnie znanych.”

O zgodzie

“Od woli portretowanego zależy dopuszczalność rozpowszechniania jego wizerunku (uwaga moja: nie dotyczy to oczywiście wyjątków przewidzianych w art. 81 ust. 2 Ustawy). Może się on temu sprzeciwić bez jakiegokolwiek uzasadnienia. Zgoda może być udzielona w dowolnej formie oraz w dowolny sposób (a więc także per facta concludentia), powinna jednak dotyczyć konkretnego wizerunku. Osoba udzielająca takiej zgody musi mieć pełną świadomość nie tylko formy przedstawienia jej wizerunku ale także miejsca i czasu publikacji, zestawienia z innymi wizerunkami i towarzyszącego komentarza.”

 O rozpowszechnianiu

“Pojęcie rozpowszechniania wizerunku powinno być interpretowane przy wykorzystaniu definicji terminu „rozpowszechnianie” zamieszczonej w art. 6 pkt. 3 Ustawy. Chodzi zatem o sytuację w której stworzona zostaje możliwość zapoznania się z wizerunkiem bliżej nieokreślonemu (z góry), nie zamkniętemu kręgowi osób. Udostępnienie to odbywać może się za pomocą dowolnego medium, w tym prasy.”

Ochrona wizerunku po śmierci

F-LEX nie umarł, nadal żyje i będzie kontynuowany. Po prostu remonty, drony, wszechobecne gorąco i zaplanowany urlop spowodował dłuższą przerwę na blogu. Wakacje się kończą, dzieciaki za tydzień idą do szkoły, w telewizji nowa ramówka, to i czas powrócić do pisania bloga i do swoich czytelników. Wracajmy więc na kręte ścieżki prawa, w tym prawa autorskiego. Do wpisu zainspirowała mnie sprawa pewnej nieprzemyślanej wódczanej kampanii reklamowej.

Wracamy do spraw związanych z ochroną wizerunku, a dokładniej kwestii związanych z prawnymi możliwościami ochrony wizerunku osoby zmarłej. Zgodnie z art. 23 kodeksu cywilnego wizerunek jest jednym z dóbr osobistych pozostających pod ochroną prawną. Dobra te jednak wygasają wraz ze śmiercią. W jednym z orzeczeń Sąd Apelacyjny w Warszawie (sygn. akt I ACz 2501/14) przypomina, że:

„Dobra osobiste związane są ściśle z podmiotem podlegającym ochronie, razem z nim powstają i wygasają. Nie mogą przechodzić na inne podmioty zarówno w drodze czynności prawnych, jak i przez dziedziczenie. Zdolność prawna przysługuje wyłącznie osobom istniejącym i dlatego nie można mówić o istnieniu dóbr osobistych osób zmarłych.”

Pomimo tego, że w dacie śmierci przestają istnieć dobra osobiste zmarłego (co do tego nie ma zasadniczych wątpliwości prawnych), to jednak nie można bezkarnie używać wizerunku osób zmarłych. Z pomocą przychodzi art. 83 Ustawy.

„Art. 83. Do roszczeń w przypadku rozpowszechniania wizerunku osoby na nim przedstawionej oraz rozpowszechniania korespondencji bez wymaganego zezwolenia osoby, do której została skierowana, stosuje się odpowiednio przepis art. 78 ust. 1; roszczeń tych nie można dochodzić po upływie dwudziestu lat od śmierci tych osób.”

Art. 83 Ustawy daje możliwość dochodzenia roszczeń wynikających z naruszenia prawa do wizerunku (po śmierci osoby) przez osoby najbliższe zmarłemu, którego wizerunek został wykorzystany. Z roszczeniem takim można wystąpić w ciągu 20 lat od śmierci tej osoby. W ramach roszczenia dotyczącego ochrony wizerunku osoby zmarłej można zażądać, aby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności aby złożyła publiczne oświadczenie o odpowiedniej treści i formie.

PS. W przypadku przywołanej we wpisie reklamy nie będzie można jednak wystąpić z żądaniem ochrony wizerunku w oparciu o art. 83 Ustawy, gdyż na zdjęciu jest osoba, która zmarła 1982 r.

 

Kciuk do góry

Bardzo często można spotkać opinię, że skoro fotografowana osoba temu się nie sprzeciwiała, a czasem nawet pozowała fotografowi, to oznacza, że zgodziła się ona  tym samym na publikację jej wizerunku. Takie proste rozumowanie. Skoro zgodziła się, aby ją sfotografować lub filmować, to oznacza, że zapewne też nie ma nic przeciwko temu, aby zdjęcia czy film z jej wizerunkiem rozpowszechniać publicznie. Oczywiście nic bardziej mylnego. Zgoda na zrobienie zdjęcia nie jest zazwyczaj tożsama ze zgodą na publikację wizerunku. Zapominalskim przypomnę, że kwestie ochrony wizerunku regulowane są zarówno w przepisach Ustawy, jak i w kodeksie cywilnym. Gdy dochodzi do sporu sądowego, pozwany zazwyczaj reprezentuje stanowisko, że wyrażenie zgody na rozpowszechnianie wizerunku dokonane było w formie konkludentnej, poprzez zgodę na samo sfotografowanie lub sfilmowanie. Nic bardziej mylnego. Zgody nie można domniemać, musi być ona oczywista i wyraźna. Co więcej osoba rozpowszechniająca cudzy wizerunek ma obowiązek w sądzie wykazać, że posiadała zgodę na publikację lub wykorzystanie wizerunku osoby widniejącej na zdjęciu lub filmie. Oczywiście wykluczamy sytuacje określone w art. 81 ust. 2 Ustawy. Jeżeli nie pamiętasz co reguluje cytowany przepis, to zajrzyj np. do „Perypetie Stefana, czyli kogo wolno filmować”.

Sąd Apelacyjny w Katowicach w uzasadnieniu wyroku z dnia z dnia 12 czerwca 2014 r., sygn. akt I ACa 185/14 stwierdził, że:

„Oczywistym jest, iż zachowanie powodów widoczne na filmie, w tym zwrócenie się w kierunku filmującego i uniesienie kciuków, świadczy o tym, iż powodowie wiedzieli, że są filmowani. Natomiast z takiego zachowania w żaden sposób nie można wywodzić wniosku, że powodowie wyrażają również zgodę na publiczne rozpowszechnianie w Internecie ich wizerunków utrwalonych na tym filmie. Zgoda na rozpowszechnienie wizerunku musi być niewątpliwa, zatem osoba jej udzielająca musi mieć pełną świadomość nie tylko formy przedstawienia jej wizerunku, ale także miejsca i czasu publikacji, zestawienia z innymi wizerunkami i towarzyszącego jej komentarza, czyli musi to być zgoda także co do warunków dopuszczalnego wykorzystania wizerunku. Istnienia zgody uprawnionego ani jej zakresu nie domniemywa się. Pozwany ma zatem obowiązek wykazać, że uzyskał zgodę uprawnionego na rozpowszechnianie jego wizerunku w oznaczonych warunkach.”

Z powyższego jasno wynika, że uśmiech fotografowanej dziewczyny czy machająca przyjaźnie ręka dziarskiej staruszki oznacza zapewne iż są zadowolone z faktu, że robisz im zdjęcie. Nie oznacza to jednak, że zgadzają się na publikację swojego wizerunku. Co więc zrobić? Najlepiej zapytać o zgodę na publikację. Taka ustna zgoda pomimo tego, że jest jak najbardziej ważna, to ma jeden zasadniczy feler. Jak ją wykazać w sądzie, gdy obie panie dopadnie amnezja lub wręcz będą zaprzeczać, że wyraziły zgodę. Najlepiej zabezpieczyć się pisemną zgodą (vide np. „Model release”), albo przynajmniej mieć świadka.

O czym warto pamiętać publikując cudzy wizerunek?

Najświeższych wskazówek w tym zakresie udziela nam Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 7.05.2014 r. (sygn. akt I ACa 1686/13).

  1.  Zgoda na wykorzystanie wizerunku może być udzielona w dowolnej formie, ale musi być niewątpliwa. Oznacza to, że osoba jej udzielająca musi mieć pełną świadomość nie tylko formy przedstawienia jej wizerunku, ale także miejsca i czasu publikacji, zestawienia z innymi wizerunkami i towarzyszącego komentarza.
  2. Zakres udzielonej zgody na wykorzystanie wizerunku powinien być w razie sporu interpretowany w sposób restryktywny.
  3. Brak jest podstaw do przyjęcia, że zgoda na rozpowszechnianie wizerunku oznacza zgodę na naruszenie innych dóbr osobistych modela (np. czci, godności, dobrego imienia).
  4. Zezwolenie na wykorzystanie wizerunku musi być wyrażone ze świadomością wynikających z niego konsekwencji i powinno odnosić się do skonkretyzowanych stanów faktycznych, a więc sprecyzowanych sposobów i okoliczności wykorzystania wizerunku (chodzi tu zwłaszcza o oznaczenie osoby rozpowszechniającej wizerunek, o czas i miejsce jego udostępnienia, ewentualnie o towarzyszący komentarz, zestawienie z innymi wizerunkami), zezwolenie nie może mieć zatem charakteru abstrakcyjnego.
  5. Zgoda osoby przedstawionej na wizerunku, o której mowa w art. 81 Ustawy musi dotyczyć określonych, jasno sprecyzowanych kontekstów znaczeniowych, w których wizerunek będzie rozpowszechniony. Nie jest prawnie skuteczna zgoda blankietowa, która upoważniałaby do zupełniej dowolności rozpowszechniania wizerunku osoby, która takiej zgody udzieliła.

Ochrona wizerunku

AlexDzisiaj w pigułce powtórka z przepisów dotyczących ochrony wizerunku. Tym razem głos oddaję składowi sędziowskiemu Sądu Najwyższego rozpoznającego sprawę pod sygnaturą akt I CSK 739/12. Poniżej fragment uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego, jaki zapadł w dniu 27 września 2013 r.

 „Dobra osobiste to pewne wartości niematerialne, uznane powszechnie w społeczeństwie i łączące się ściśle z człowiekiem, decydujące o jego indywidualności i odrębności. Takim dobrem jest niewątpliwe wizerunek, będący materialnym wytworem, który za pomocą środków plastycznych przedstawia rozpoznawalną podobiznę osoby. Staje się on elementem utworu w rozumieniu art. 1 Ustawy, gdy zostanie utrwalony w fotografii, rzeźbie, portrecie itp. i dlatego ustawodawca także w prawie autorskim zapewnia ochronę tego dobra osobistego. Zgodnie z art. 81 ust. 1 Ustawy, rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie. W wyroku z 19 grudnia 2001 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie (sygn. akt I ACa 957/01) wyjaśnił, że przepisy art. 81 i 83 Ustawy chronią wyłączną kompetencję osoby portretowanej do decydowania o rozpowszechnianiu jej wizerunku. Dobrem chronionym przez powyższe przepisy jest autonomia każdej osoby w zakresie swobodnego rozstrzygania, czy i w jakich okolicznościach jej wizerunek może być rozpowszechniony. W konsekwencji dla oceny naruszenia tego dobra nie jest doniosłe ustalenie, jakie inne interesy niż tylko ochrona własnej autonomii uzasadniają odmowę osoby uprawnionej udzielenia zezwolenia na rozpowszechnianie jej wizerunku. Rozpowszechnianie wizerunku jest bezprawne, jeśli osoba uprawniona nie udzieliła zgody na takie działanie albo, jeżeli nie zachodzą normatywnie stypizowane okoliczności (w szczególności wskazane w art. 81 ust. 1 zdanie 2 i ust. 2 Ustawy) uchylające konieczność uzyskania zezwolenia na rozpowszechnianie wizerunku. Zgody uprawnionego na rozpowszechnianie wizerunku ani jej zakresu nie domniemywa się. Pozwanego w procesie o ochronę wizerunku obciąża obowiązek wykazania, że ją uzyskał na określonych warunkach lub że zachodzą okoliczności wyłączające konieczność jej uzyskania. Wyjątek od zasady, że rozpowszechnianie wizerunku wymaga zgody osoby na nim przedstawionej, zachodzi w razie kumulatywnego spełnienia dwóch przesłanek; po pierwsze – osoba, której wizerunek jest rozpowszechniany ma być “znana powszechnie”, a po drugie – jej rozpowszechniany wizerunek ma być wykonany w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych (art. 81 ust. 2 pkt 1 Ustawy). W uzasadnieniu wyroku z 24 stycznia 2008 r.(sygn. akt I CSK 341/07) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że do kategorii osób publicznych należą zarówno osoby sprawujące funkcje publiczne, jak i osoby, które nie pełniąc ich, odgrywają rolę w różnych dziedzinach życia publicznego, takich jak polityka, życie społeczne, kultura, sztuka, a pośród nich – aktywni w tych ostatnich dziedzinach, cieszący się znacznym zainteresowaniem publiczności i mediów artyści, gwiazdy rozrywki.”

Wizerunek

Wizerunek w pigułce – bardzo krótkie przypomnienie tego co już było na F-LEX.

Pojęcie wizerunku obejmuje dostrzegalne, fizyczne cechy człowieka, tworzące jego wygląd i pozwalające na identyfikację osoby wśród ludzi, jako obraz fizyczny, portret, rozpoznawalną podobiznę. Wymóg rozpoznawalności należy wiązać wyłącznie z formą przedstawienia danej osoby, a więc taką, która pozwala na ustalenie osobistych cech danej osoby w chwili sporządzania fotografii (I ACa 1452/13).

Nie jest wizerunkiem osoby prawnej ani wizerunek miejsca jej siedziby, ani osób wchodzących w skład jej organów lub nawet całego zespołu itp. jej elementów (z osobna lub łącznie wziętych). Osoba prawna nie ma swego wizerunku, niezależnie od teoretycznej konstrukcji tej instytucji ( ICR 159/77).

Naruszenie prawa do wizerunku osoby fizycznej (art. 23 k.c.) następowałoby wówczas, gdyby opublikowana w prasie bez zgody tej osoby fotografia wykonana była w sposób umożliwiający identyfikację tej osoby (IV CKN 1819/00).

Wizerunek podlega ochronie zarówno na podstawie przepisów kodeksu cywilnego, jak i Ustawy, co umożliwia osobie zainteresowanej wybór bądź kumulatywnego, bądź alternatywnego stosowania środków ochrony. Można więc dochodzić ochrony wizerunku bądź wyłącznie na podstawie przepisów o ochronie dóbr osobistych (art. 23 i 25 k.c. w zw. z art. 448 k.c.), bądź wyłącznie na podstawie przepisów prawa autorskiego (art. 83 w zw. z art. 78 Ustawy), bądź w oparciu o kumulatywnie wskazaną podstawę prawną (I ACa 1452/13).

Grupówka

FlorencjaNic z tego! Ani blog, ani jego autor nie umarli. 🙂 Różne obowiązki spowodowały, że pojawił się pewien zastój na blogu. Poza tym nie działo się ostatnio nic aż tak ciekawego w sferze prawa autorskiego (no może poza dyskusją o kadrowaniu zdjęć Prezydenta RP), co by wymagało natychmiastowego komentarza.  Dzisiaj właśnie trafił mi w ręce jeszcze gorący wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu (I ACa 1452/13), który rozstrzyga kolejną kwestię związaną z ochroną wizerunku i prawem z korzystania z dobrodziejstwa licencji ustawowej określonej w art. 81 ust. 2 Ustawy. Tym razem sprawa dotyczyła umieszczenia zdjęcia grupowego (dokładniej zdjęcia klasowego) na pewnym portalu internetowym. Powód domagał się ochrony podnosząc, że zostało naruszone jego prawo do wizerunku, poprzez fakt publikacji bez jego zgody zdjęcia klasowego, na którym jest również on. Sąd rozpoznając sprawę skonstatował, że o ile co do zasady rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej, to wyjątek stanowi rozpowszechnianie wizerunku osoby powszechnie znanej oraz wizerunku osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza. Co oczywiście wynika z treści przepisu zawartego w art. 81 ust. 2. pkt 2 Ustawy.

Art.81.2.2.b Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.

Dalej uznał, że pojęcie „zgromadzenie” użyte w powyższym przepisie dotyczy każdej zbiorowości, niezależnie czy jest ona przypadkowa, czy zorganizowana. Jeśli więc wykonanie zdjęcia czy nagrania nie było ukierunkowane indywidualnie na określoną osobę, przeciwnie osoba ta jest przedstawiona w sposób równoważny przedstawieniu innych osób, to rozpowszechnianie takiego wizerunku nie wymaga zgody. Sądy obu instancji uznały, że osoba widniejąca na zdjęciu przedstawiającym grupę osób, uczęszczających do tej samej klasy stanowi jedynie element całości, co powoduje, że nie ma konieczności uzyskania jej zezwolenia. Podkreślono jednocześnie, że „Termin „zgromadzenie” jest nieostry, dopuszczalne jest objęcie nim każdej, większej, publicznej grupy ludzi. W literaturze wskazuje się, że zgromadzeniem jest publiczna grupa ludzi, niezwiązanych ze sobą więzami rodzinnymi lub osobistymi. Wielkość tej grupy nie ma znaczenia. Dla możliwości zastosowania licencji ustawowej z art. 81 ust. 2 pkt 2 rozstrzygające znaczenie ma ustalenie w strukturze przedstawienia relacji między wizerunkiem osoby domagającej się ochrony a pozostałymi elementami jego treści. Co za tym idzie rozpowszechnianie wizerunku nie wymaga zezwolenia, jeśli stanowi on jedynie element akcydentalny lub akcesoryjny przedstawionej całości, tzn. w razie usunięcia wizerunku nie zmieniłby się przedmiot i charakter przedstawienia”.

Sąd Apelacyjny podzielił pogląd sądu I instancji, że

„Zdjęcia klasowe utrwalają pewne zgromadzenie, w skład którego wchodzą osoby uczęszczające do tej samej klasy, a przy tym wizerunek każdego z uczniów ma ten charakter, iż stanowi jedynie element akcesoryjny, którego usunięcie nie zmieniło by ani przedmiotu, ani charakteru przedstawienia.

Pisze W. do L.

Od rana media huczą na temat tego, co Wojewódzki napisał do Lisa. Stanowisko „Newsweeka” znajdziecie TU. Wszelkie dywagacje dotyczące standardów prasy, dziennikarzy czy naczelnych pozostawmy na boku. Nam pozostaje tylko rozważanie na temat wyboru zdjęcia przez modela i zgody na publikację. Wiem, że problematyka ta była kilka razy poruszana na blogu, ale nadarza się okazja, żeby to przypomnieć… w pigułce. Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 10 października 2008 r. (sygn. akt I ACa 494/08) stwierdził, że:

Nie można argumentować, iż pozowanie, a nawet wybór zdjęć oznaczają oczywistą i bezwarunkową zgodę fotografowanego na wszelkie formy rozpowszechniania.”

I to by było na tyle. 🙂

PS. Oczywiście orzeczenie to wcale nie przesądza, która strona sporu ma rację. Jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach i zapewne dowiemy się więcej po ewentualnym procesie sądowym. Jest również opcja, że nie dowiemy się niczego, bo okaże się, że jest to kolejny performance mający na celu podnieść komuś popularność, albo komuś innemu nakład sprzedaży i wskaźnik czytelnictwa. Czas pokaże.