Prawo panoramy w Europie

Prawo panoramy określone w art. 33 pkt 1 Ustawy zezwala w zasadzie na nieograniczone rozpowszechnianie zdjęć czy filmów, na których znajdują się utwory wystawione na stałe w miejscach publicznych. Przepis ten stanowi implementację do polskiego systemu prawnego postanowień art. 5 ust. 3 lit. h dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2001/29/WE z dnia 22.05.2001 r. w sprawie harmonizacji niektórych aspektów praw autorskich i pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym.
Przepis dyrektywy stanowi, że państwa członkowskie mogą przewidzieć wyjątki lub ograniczenia w odniesieniu do praw określonych w art. 2 i 3 dyrektywy m.in. w zakresie korzystania z utworów takich jak utwory architektoniczne lub rzeźby, wykonanych w celu umieszczenia ich na stałe w miejscach publicznych. Mogą, ale nie muszą. Przepis dotyczący swobody prawa panoramy nie jest bowiem obligatoryjny. Ustawodawca europejski zostawił w tym zakresie wolną rękę poszczególnym ustawodawcom krajowym. Przepis dyrektywy nie daje nam prawa ani pewności, że zdjęcie utworu wystawionego na stałe w miejscach publicznych w państwie X będziemy swobodnie rozpowszechniać w oparciu o prawo panoramy.

Freedom of Panorama in Europe NC.svg

Wolność panoramy w Europie
PCC-BY SA, https://en.wikipedia.org/wiki/Freedom_of_panorama#/media/File:Freedom_of_Panorama_in_Europe_NC.svg

Legenda:
ciemnozielony – wolność panoramy dozwolona w szerokim zakresie,
jasnozielony – można publikować jedynie fotografie budynków,
żółty – fotografie można wykorzystywać tylko w celach niekomercyjnych,
czerwony – brak dozwolonego użytku wolności panoramy.

Jak widać z powyższej mapy Europa jest podzielona. I nie ma tu mowy o polityce, a o przepisach dotyczących wolności panoramy. Ograniczenia i restrykcje nie wprowadziła jednak „zła Unia”, a poszczególne państwa członkowskie, które na szczeblu krajowych parlamentów regulują te zasady. Występowanie restrykcyjnych przepisów odnośnie prawa panoramy w danym kraju nie jest równoznaczne z zakazem fotografowania. Nikt nie zabrania robić zdjęć. Jednak przed publikacją zdjęcia, na którym widnieje np. utwór architektoniczny lub rzeźba musimy zastanowić się, czy publikując to zdjęcie nie rozpowszechniamy cudzego utworu bez zgody jego autora. W szczególności w dwójnasób powinno się to sprawdzić w przypadku chęci wykorzystania zdjęcia w sposób komercyjny.

Co z tą Polska? Polska „jest na zielono” na mapie, bo mamy art. 33 pkt 1 Ustawy, który wprowadził swobodę korzystania z przestrzeni publicznej, w której znajdują się utwory objęte ochroną. Musimy jednak pamiętać, ze przepis ten nie dotyczy wnętrz budynków, nawet jeżeli mają one charakter publiczny. W literaturze przedmiotu przyjmuje się, że nie spełniają one warunku otwartej przestrzeni i w takim przypadku do rozpowszechniania utworu potrzebna jest zgoda podmiotu uprawnionego z tytułu autorskich praw majątkowych, a także samego właściciela budynku. Jeżeli chodzi o miejsce, z którego robiona jest fotografia, to przyjmuje się że swoboda prawa panoramy nie dotyczy jedynie sytuacji, gdy zdjęcie zrobione jest z miejsca, do którego nie ma publicznego dostępu. Nie uważa się za miejsce do którego nie ma dostępu publicznego przestrzeni powietrznej. Traktuje się ją jako miejsce, do którego dostęp jest ściśle limitowany, ale istnieje. Zapewne jest to istotne dla latających filmowców i fotografów. 😉

 

Prawo panoramy

Według rzecznika PGE Narodowy za wykorzystanie stadionu trzeba zapłacić nawet do 120 tyś. złotych. Dodatkowo na stronie internetowej stadionu możemy przeczytać, że aby wykorzystać wizerunek PGE Narodowego w celach reklamowych czy promocyjnych dotyczących Twoich usług lub produktów, konieczne jest uzyskanie odpowiedniej zgody, a także ustalenie warunków z operatorem stadionu.”

Włodarze stadionu zapominają zupełnie o przepisie art. 33 pkt 1 Ustawy( który jest implementacją postanowień art. 5 ust. 3 lit. h dyrektywy 2001/29/WE), który reguluje tzw. prawa panoramy. O prawie panoramy było już wiele razy na blogu. Przypomnę  treść art. 33 ust. 1 Ustawy:

„Wolno rozpowszechniać utwory wystawione na stałe na ogólnie dostępnych drogach, ulicach, placach lub w ogrodach, jednakże nie do tego samego użytku.”

Z wolności panoramy wynika, że rozpowszechnianie dozwolone na podstawie  art. 33 pkt 1 Ustawy może służyć zarówno celom komercyjnym, jak i niekomercyjnym. Przepis ten nie dotyczy natomiast wnętrz budynków (także o charakterze publicznym), gdyż nie spełniają one warunku otwartej przestrzeni. Każdy może korzystać z utworów trwale udostępnionych w miejscach ogólnie dostępnych. Warunkiem jest, aby nie wykorzystywał utworu do tego samego użytku.

Rzecznik stadionu: „Zastrzegliśmy jako znaki towarowe elewację stadionu, jego kubaturę, dach”.

„Wizerunek” (czyli to co widzimy przez obiektyw) Stadionu Narodowego (czyli też dach, elewacja itp.) nie był i nie jest znakiem towarowym! Wystarczy zajrzeć na stronę Urzędu Patentowego i skorzystać z wyszukiwarki znaków towarowych. Rzecznik zapomniał tam zajrzeć, ja to zrobiłem. Zarejestrowane są w sumie cztery znaki towarowe. Jeden znak słowny: „STADION NARODOWY W WARSZAWIE” (numer ochronny R.256868), jeden znak słowno-graficzny (R.223546) i dwa graficzne (R. 256870, R 256869). Zainteresowani mogą sprawdzić sami korzystając z wyszukiwarki na stronie Urzędu Patentowego.

Przez Polskę co jakiś czas przetacza się dyskusja na temat „wizerunku” różnych obiektów. Była dyskusja na temat Zamku Królewskiego w Warszawie. Pisałem o tym w „Wolność fotografowania”. Dyskutowano również o Moście Świętokrzyskim. Jeżeli nie pamiętasz? Zajrzyj do „Toscana nostra”.

Warto, też sobie przypomnieć tekst „Wpis z Wawelem w tle, czyli kolejne odczarowywanie internetowych prawd”. Tam w zasadzie znaleźć można odpowiedź na pytanie, czy rzeczywiście Katy Perry zapłaci za użycie wizerunku PGE Narodowy w swoim teledysku?

Co łączy Zamek Królewski, Wawel, Most Świętokrzyski i Stadion Narodowy w Warszawie? Ano to, że zarządcy wszystkich tych obiektów starają się nam  wmówić, że prawo panoramy jest ograniczone ze względu na zarejestrowane przez nich znaki towarowe.

PS. Prawo panoramy nie przewiduje wynagrodzenia dla twórcy utworu.
PS2. Zdjęcie na górze. Ja w San Gimignano, foto Piotr.
PS3.