Króliczek o małym rozumku

Każdy kulturalny człowiek wie, że wyśmiewanie innych z powodu ich urody, wieku, ułomności nie jest w dobrym tonie, a wręcz niegrzeczne. Zapewne nie wiedziała o tym gwiazda Playboya wyśmiewając starszą kobietę i publikując jej zdjęcie w negliżu pod prysznicem w siłowni. Z informacji prasowej wynika, że króliczek o małym rozumku będzie miał kłopoty z prawem w związku z naruszeniem prywatności starszej pani. Podobne kłopoty czekałyby ją również u nas. O „nagich zdjęciach” kilka razy pisałem na blogu. Nie zaszkodzi jednak przypomnieć i napisać o tym kilka słów.

Czytelnicy bloga zapewne pamiętają, że do znudzenia powtarzam, że ludzi fotografować można nawet bez ich zgody, zawsze jednak przywołuję wyjątek określony w art. 191a k.k. Jest to jeden z niewielu przepisów prawa, który zabrania fotografować ludzi. Istotne znaczenie ma data 8 czerwca 2010 r., wtedy to weszła w życie nowela do kodeksu karnego wprowadzająca art. 191a

„Kto utrwala wizerunek nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej, używając w tym celu wobec niej przemocy, groźby bezprawnej lub podstępu, albo wizerunek nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej bez jej zgody rozpowszechnia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.”

Przestępstwem jest więc zarówno:
a) utrwalanie wizerunku nagiej osoby,
b) utrwalanie wizerunku osoby w trakcie czynności seksualnej,
jeżeli utrwalenie to powstało przy zastosowaniu przemocy, groźby bezprawnej lub podstępu, jak również
c) rozpowszechnianie wizerunku nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej bez jej zgody.

Istotne jest przy tym ustalenie, jak kodeks karny rozumie pojęcie wizerunku nagiej osoby. Z pomocą przy odpowiedzi na to pytanie przychodzi nam Komentarz do Kodeksu karnego (wyd. V) pod redakcją Mariana Filara.

„(…) z wizerunkiem nagiej osoby będziemy mieli do czynienia wówczas, gdy można na nim będzie wyraźnie wyróżnić części płciowe, nawet gdyby nie były one specjalnie eksponowane. Decyduje tu zatem nie tyle rozległość tej nagości, ile jej seksualna “topografia” i kontekst.”

Nie można jednak zapominać także o tym, że przez pojęcie wizerunku należy rozumieć podobiznę człowieka, która pozwala na jego identyfikację. Trudno bowiem uznać, że zdjęcie samego przyrodzenia (nie ma co się oburzać, są tacy co robią takie zdjęcia; kto nie wierzy niech skorzysta z Google), to wizerunek nagiej osoby. Nie przedstawia wizerunku nagiej osoby (w rozumieniu kodeksu karnego) zdjęcie, na którym nie będą widoczne intymne części ciała takiej osoby i to niezależnie od tego, czy wynikać to będzie z ułożenia ciała modelki lub modela, czy też „zamaskowanie” ich przy użyciu programu graficznego.

Pojęcie rozpowszechniania użyte w art. 191a k.k. nie różni się od pojęcia rozpowszechniania w rozumieniu prawa autorskiego. Rozpowszechnianie wizerunku oznacza udostępnienie go bliżej nieokreślonemu kręgowi osób. Pokazanie zdjęcia koledze lub przesłania mu za pośrednictwem poczty elektronicznej nie jest rozpowszechnianiem.

Należy pamiętać, że utrwalenie (każdą techniką, nie tylko fotograficzną) wizerunku nagiej osoby, jak i jego rozpowszechnianie wymaga jej zgody. W innym wypadku na wniosek pokrzywdzonego można stracić nazwisko na rzecz tylko pierwszej jego litery.

Wróćmy do króliczka i jej snapa. U nas tego typu zachowanie też jest penalizowane, jednak do wszczęcia postępowania karnego wymagałoby wniosku samej pokrzywdzonej, czyli osoby znajdującej się na zdjęciu.

PS1. Inne wpisy na F-LEXie na ten temat:

PS2.  Na koniec bonus. Mój kochany domowy korektor (dzięki L.), zazwyczaj kończy swoją pracę, jakimś rysunkiem. Oto dzisiejszy rysunek 🙂