Utwory osierocone po polsku

Wro336_smallTemat utworów osieroconych poruszony w „Strach ma wielkie oczy, czyli o utworach osieroconych” w kontekście proponowanych rozwiązań brytyjskich zapewne jest interesujący z punktu widzenia planów legislacyjnych w Polsce.  Pytał o to między innymi Piotr.

Wygląda na to, że na dzień dzisiejszy nie ma jeszcze projektu ustawy, a ministerstwo „rozpoznaje pole”. W dniu 27 marca 2013 r. odbyło się Forum Prawa Autorskiego, na którym dyskutowano m.in. kwestie utworów osieroconych. Po tymże forum został wysłany do uczestników kwestionariusz (całość znajdziecie tutaj), w którym zadano moim zdaniem kilka groźnie brzmiących pytań, które sugerowałyby, że rozważane są rozwiązania legislacyjne, idące w kierunku propozycji brytyjskich. Żeby nie być gołosłownym, przytoczę kilka z pytań, jakie zostały postawione.
Pytanie nr 3
Jakie rodzaje utworów powinny zostać objęte zakresem regulacji polskiej? Czy są kategorie utworów w stosunku do których przeprowadzenie postępowań poszukiwawczych byłoby utrudnione lub niemożliwe?
Pytanie nr 5
Czy katalog podmiotów, które będą mogły korzystać z dzieł osieroconych w Polsce powinien być ograniczony jedynie do tych, które są wskazane w dyrektywie? Jakie podmioty powinny być brane pod uwagę przez polskiego ustawodawcę?
Pytanie nr 6
Czy przepisy polskie powinny ograniczyć się jedynie do umożliwienia korzystania z dzieł osieroconych w sposób niekomercyjny? Czy dopuszczenie przez ustawodawcę korzystania w sposób komercyjny z dzieł osieroconych powinno być w jakikolwiek sposób ograniczone?
Pytanie nr 7
W zakresie wykraczającym poza dozwolony użytek przewidziany przepisami dyrektywy, jaka powinna być forma, w której udzielana byłaby zgoda na korzystanie z dzieł osieroconych? Który z przedstawionych modeli licencjonowania, rozszerzonych licencji zbiorowych czy licencji obligatoryjnych zdaniem Państwa jest bardziej dostosowany do warunków rynku polskiego?

Adresaci kwestionariusza mieli czas do 30 kwietnia br. na udzielenie odpowiedzi na wszystkie 21 pytań, które zgodnie z  deklaracjami ministerstwa „będą niezwykle pomocne przy projektowaniu przepisów dotyczących zasad korzystania z utworów osieroconych i zapewnienia szerszego dostępu do dzieł niedostępnych w handlu”. Czas pokaże, jak będzie wyglądać projekt zmian w ustawie. W każdym razie trzeba trzymać rękę na pulsie. F-LEX na pewno będzie śledził poczynania dotyczące zmian prawa w tym zakresie i na bieżąco Was o wszystkim informował.

PS. W każdym razie może my również jak Noton będziemy zmuszeni w celach prewencyjnych „znakować zdjęcia”.

7 myśli nt. „Utwory osierocone po polsku

  1. Dzięki za trzymanie ręki na pulsie. Nie zaszkodziłoby, gdybyś w przypadku niektórych zmian prawa trzymał rękę na ich gardle 😉
    Jest ostatnio więcej powodów, aby wstawiać znaki wodne na zdjęciach. Będzie o tym więcej, jak się uporamy z niespodziankami Adobiego.

  2. Pingback: Dalsze losy utworu osieroconego | F-LEX

  3. Pingback: FB: Twoje zdjęcia należą do nas | Szturchaniec fotograficzny

  4. Pingback: Pieczątkujmy! | Szturchaniec fotograficzny

  5. Pingback: Zmiany w prawie autorskim | F-LEX

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *