Czy można Pani zrobić zdjęcie?

Jadąc na zagraniczne wojaże warto poświęcić kilka chwil i odpowiednio się do nich przygotować. I nie chodzi wcale o zaprawę fizyczną mającą na celu poprawić naszą kondycję czy wygląd zewnętrzny (chociaż o to warto również zadbać 🙂 ). Warto poczytać o tym co wolno, a czego nie w miejscu do którego właśnie się wybieramy. Szczególnie istotne jest to przy wyprawach egzotycznych lub poza nasz obszar kulturowy. Poświęcenie kilkunastu minut może nas ustrzec przed przekształceniem podróży życia w koszmar lub przed uznaniem za szpiega. Podstawowe informacje można znaleźć w poradniku „Polak za granicą”. Więcej i bardziej szczegółowych informacji należy szukać na stronach naszych placówek dyplomatycznych w poszczególnych krajach.

I tak przykładowo w Izraelu:

  •   istnieje zakaz fotografowania obiektów wojskowych (Znajomi na wyjeździe służbowym wyszli z hotelu cyknąć kilka pamiątkowych fotek. Pech chciał, że na tle obiektów wojskowych. A że nieszczęścia chodzą parami, to się okazało że nie mieli z sobą żadnych dokumentów. Z krótkiego wypadu z hotelu zrobiła się kilkugodzinna wizyta na komisariacie.),
  • nie wolno bez zgody uczestników uroczystości religijnych fotografować tych osób.

W Polce nie ma zakazu fotografowania osób. W komentarzu do poprzedniego wpisu @wzrokowiec  napisał: „załoga samolotu zastrzegła, że nie wolno robić zdjęć z nimi w kadrze, a to było trudne, bo ciągle się szwendali…”. Oczywiście załoga nie miała racji. Ale nie radzę jednak udowadniać swoich praw na pokładzie, bo może się to skończyć tym, że nie dolecimy do celu lub wyjdziemy z samolotu w kajdankach.

Wizerunek osoby jest jej dobrem osobistym, jednak prawo nie zabrania robić zdjęć osobom. Prawo zakazuje publikacji wizerunku osoby bez jej zgody (nawet jeżeli jest to zdjęcie Twojej koleżanki lub kolegi). Generalna zasada brzmi: „Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie” (art. 81 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Prawo nie wymaga szczególnej formy na udzielenie zgody, ale pamiętaj, że jeżeli dojdzie do sporu, to Ty jako autor będziesz musiał wykazać, że taką zgodę uzyskałeś. Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał, że “Zgody na publikację wizerunku nie domniemywa się, jednak art. 81 ust. 1 nie wymaga także, aby zgoda ta wyrażona została w formie pisemnej. Jej udzielenie może nastąpić w każdej formie, a ustalenie faktu wyrażenia zgody na publikację wizerunku może nastąpić przy użyciu wszelkich środków dowodowych” (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 17 lipca 2009 r., sygn. VI ACa 5/09). Co oznacza w praktyce, że zgody nie domniemywa się? Ano to, że nie możesz uznać, że jeżeli ktoś nie protestują jak mu robisz zdjęcie, to zgadza się na publikację wizerunku.

Skoro wizerunek jest dobrem osobistym podlegającym ochronie prawnej, to nie dziwcie się, że agencje za pośrednictwem których sprzedajecie swoje zdjęcia  wymagają od Was oświadczenia, że posiadacie zgodę osoby widniejącej na zdjęciu na publikację wizerunku.

O odstępstwach od generalnej zasady będzie kiedy indziej, gdyż jest to temat rzeka („Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku (i) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych; (ii) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza”).

PS 1.Tutaj jeden z polskich absurdów nie mający żadnego prawnego umocowania.

PS 2. Uwaga! Poza prawem boskim i prawem ludzkim jest jeszcze prawo… pięści! Radzę o tym pamiętać 🙂 , o czym przypomina również m.in. Ambasada Rzeczpospolitej Polskiej w Teheranie informując, że „dla własnego bezpieczeństwa lepiej pytać o zgodę na fotografowanie”.  Prawo pięści wobec mojej skromnej osoby chciał zastosować pewien Włoch, na Zatybrzu w Rzymie.

 

12 myśli nt. „Czy można Pani zrobić zdjęcie?

  1. “prawo pięści”.. pod koniec zrozmiałym dla mnie stał się wtręt o zaprawie fizycznej.. No to ja mam dylemat. Mam li prawo czy też nie? Pan wpadł mi w kadr zupełnym przypadkiem.. i historię/ mz bdb fote mi stworzył co ku swej rozpaczy w domu dopiero zauważyłem.. Co z takim fantem dale robić? Zagryźć wargi i fotkę do kosza?

  2. yehood, słyszałem, że wówczas fotografowie tłumaczą się tym, że ów osoba wpadła przypadkowo w kadr podczas focenia obiektu za nią, więc i nie była tematem głównym. Ot przypadek. Gorzej jeżeli byłaby na kilku innych zdjęciach, ale nie na jednym…
    Oczywiście czekam na zdanie dar_wro, bo sam jestem ciekaw jak wyglądałaby procedura w tej sprawie. Czy należałoby tylko zdjęcie wyrzucić do kosza czy czekają nas jakieś nieprzyjemności.

  3. Nie bądź wyrywny, o odstępstwach będzie, to tam pewnie znajdziesz odpowiedź na Twoje pytanie 😉

    Częściowa odpowiedź jest również w DFV lipcowym z 2010 r.

  4. No, uśmiałem się jak norka z zakazu fotografowania premiera z profilu, sprawdziłem jeszcze raz czy nie Prima Aprilis. Dobrze sobie ku przestrodze przypomnieć, jak to było w IV RP! Kak tygrisicu jeb… I smieszno, i straszno!

  5. Pingback: Ja… autor | F-LEX

  6. Pingback: Rzućcie grosik | F-LEX

  7. No zaraz zaraz… Nie rozumiem. Ale co z ochroną własnego wizerunku? Jeśli ktoś mi robi zdjęcie to musi mieć moją zgodę na publikację tak? A jeśli ja sobie nie życzę żeby mi robił zdjęcie właśnie z jakiegoś konkretnego profilu (2 do wyboru :P)? Mam prawo do takiego zastrzeżenia czy nie? I czy premier miał prawo do takiego zastrzeżenia czy nie? Domniemywam, że prawo nie pozwala na takie zastrzeżenie osobom sprawującym funkcje publiczne w związku z wykonywaniem tych funkcji…? Można wtedy im cykać zawsze i wszędzie i jak się chce?

    • To będzie, przy wyjątkach od ogólnego zakazu publikacji bez zgody. Ale powoli, bo niektórzy i tak “marudzą” ;-), że za szybko.

  8. Pingback: 07 zgłoś się | F-LEX

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *