Prawo lotnicze dla fotografa

Swego czasu w tekście „Jak wysoko sięgają prawa właściciela nieruchomości?” poruszałem kwestię filmowania z dronów. Dron wydawać by się mogło, że to taka trochę droższa latająca zabawka, czasem dodatkowo robiąca jeszcze zdjęcia lub kręcąca filmy.
Większość z nas drona z sieciówki ze sprzętem elektrycznym traktuje jak zabawkę, a tak naprawdę jest to statek powietrzny w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 3 lipca 2002 r. Prawo lotnicze. Co więcej nawet znana początkującym droniarzom „biedronka” ważąca zaledwie 33,4 grama też jest statkiem powietrznym. Z dronami i lataniem nie ma więc żartów. Dron to tak naprawdę bezzałogowy statek powietrzny i podlega temu samemu prawu lotniczemu co największy samolot. No oczywiście trochę przesadziłem, ale rzeczywiście do dronów stosuje się przepisy prawa lotniczego. Obecnie można kupić wiele rodzajów dronów, część z nich jest tzw. RTF, czyli gotowych do użytku zaraz po rozpakowaniu (no prawie zaraz, bo akumulatory się ładują dosyć długo). Wiedza na temat dronów kończy się zazwyczaj na tym, że na rekreacyjne korzystanie z drona nie potrzebna jest licencja. To prawda, że w przypadku rekreacyjnego korzystania z dronów w zasięgu wzroku operatora nie jest wymagana żadna licencja. Nie oznacza to jednak, że brak wymogu posiadania licencji pozwala na latanie, gdzie się chce i kiedy się chce. Warto o tym pamiętać przed zakupem drona czy to dla siebie, dla własnego dziecka, czy chrześniaka. Brak elementarnej wiedzy i odpowiedzialności doprowadza do takich sytuacji, o jakich dzisiaj piszą zarówno krajowe, jak i światowe media, czyli o spotkaniu samolotu Lufthansy z dronem w okolicach lotniska Okęcie (strefa CTR).

Osobiście od dłuższego czasu przymierzałem się do fotografowania z lotu ptaka i właśnie mój pierwszy w życiu dron czeka, aby naładował się w końcu akumulator. Przed zakupem drona warto jednak poczytać to i owo, jak również zainteresować się sprawami formalno-prawnymi. Nie będę pisał, jaki dron jest dobry dla początkujących, bo sam jestem w tym temacie na razie teoretykiem, który przeczesał ostatnimi czasy sporo forów internetowych w związku z lataniem dronami. Jedno jest pewne! Jak się nie wywrócisz (złapiesz kreta w slangu), to się nie nauczysz. Oznacza to nie mniej, nie więcej tylko tyle, że uczymy się na prostych i tanich zabawkach. Szkoda bowiem byłoby rozbić, a nie daj Boże zgubić nowego drona np. DJI Phantom3.

Wracajmy jednak do dronowego prawa, znaczy się lotniczego.Naładowany akumulator, dron uzbrojony i odpalamy. Trzy, dwa, jeden, start! Hola, hola! Nie tak prędko. Czy rzeczywiście skoro nie trzeba licencji na rekreacyjne korzystanie (pilotowanie) z drona, to można sobie o tak polatać? 3, 2, 1 i już!? To, czy można latać i gdzie można latać wynika z przepisów prawa. Skoro kupiło się statek powietrzny, to trzeba szukać w szeroko pojętym prawie lotniczym. Szukamy, szukamy i dokopujemy się do Rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 26 marca 2013 r. w sprawie wyłączenia zastosowania niektórych przepisów ustawy – Prawo lotnicze do niektórych rodzajów statków powietrznych oraz określenia warunków i wymagań dotyczących używania tych statków (Dz.U.2013.440, z późn. zm.). Nas będzie interesował Załącznik nr 6 do tego rozporządzenia, który zawiera „prawo dla droniarzy” m.in. w zakresie obszaru, na którym można latać.
Co do zasady latać nam wolno poza:
a) strefami kontrolowanymi lotnisk (CTR),
b) strefami ruchu lotniskowego lotniska wojskowego (MATZ),
c) strefami kontrolowanymi lotniska wojskowego (MTCR),
d) strefami R, D oraz P,
e) poza otoczeniem lotniska lub lądowiska, tj. w odległości powyżej 5 km od jego granicy.
Latać można również w strefach ATZ lub w odległości mniejszej niż 5 km od granicy lotniska lub lądowiska pod warunkiem uzyskania zgody zarządzającego lotniskiem lub lądowiskiem.

No i wiemy wszystko, a może nadal nic nie wiemy. Ilu z nas bowiem wie co to CTR, MATZ, MTCR, ATZ, a ile osób wie, gdzie tego szukać? Jak widać wiedza, że mogę latać, bo nie potrzebuję licencji, to wciąż za mało, aby zapuścić silniki naszego drona. Trzeba jeszcze rozwikłać zagadkę skrótów, aby wiedzieć, czy można w danym miejscu latać. Należy więc zajrzeć do Mapy Przestrzeni Powietrznej FIS i sprawdzić, czy miejsce, w którym chcemy polatać, nie jest miejscem zabronionym lub wymaga uzyskania szczególnej zgody Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. Umiejętności czytania mapy FIS nabiera się z czasem. Pomocna może być więc taka mapa na Googlach. Na niej umieszczone są informacje z mapy FIS. W ten sposób łatwo sprawdzisz, czy możesz latać w swojej okolicy. Np. z mapy tej wynika, że nie ma przeszkód, aby latać w okolicach Mostu Rędzińskiego do pewnego pułapu, natomiast u mnie w ogródku już niekoniecznie, bo jest położony na granicy jednego z ATZ. Oczywiście podana mapa służy tylko uzyskaniu pewnych informacji orientacyjnych. Zawsze powinno się dokładnie sprawdzić informacje w AIP Polska. Nie będę tłumaczył, co to jest Aeronautical Information Publication, bo zrobiła to za mnie Wikipedia.
Sprawdziłeś, że w danym rejonie możesz latać, to co? Odpalamy drona? Jeszcze chwileczkę. Przepisy prawa nakazują, aby przed lotem operator dokonał kontroli stanu technicznego bezzałogowego statku powietrznego oraz stwierdził poprawność działania tego statku i urządzeń sterujących, jeżeli występują. Zawsze należy to zrobić, bez względu czy jesteś w 100% przekonany, że spakowałeś sprawny sprzęt. Po sprawdzeniu stanu technicznego możemy wreszcie startować.
Ale uwaga! Pamiętaj, że jako operator musisz:
a) zapewniać, aby bezzałogowy statek powietrzny (oczywiście dron) będący w Twojej dyspozycji był używany w sposób niestwarzający zagrożenia dla osób, mienia lub innych użytkowników przestrzeni powietrznej,
b) zapewniać ciągłą i pełną kontrolę lotu, w szczególności przez zdalne sterowanie przy użyciu fal radiowych,
c) wykonywać lot z uwzględnieniem warunków meteorologicznych oraz informacji o ograniczeniach w ruchu lotniczym,
d) wykonywać lot w sposób zapewniający bezpieczną odległość od osób i mienia, w przypadku awarii lub utraty kontroli nad bezzałogowym statkiem powietrznym.
Pamiętaj, że ponosisz również pełną odpowiedzialność za decyzję o wykonaniu lotu oraz jego poprawność. Należy również nie zapominać o tym, że Twoim obowiązkiem jest zapewnienie pierwszeństwa drogi innym użytkownikom przestrzeni powietrznej.
W zasadzie jak będziesz spełniał wszystkie opisane pokrótce na blogu warunki, to przestrzeń powietrzna należy także do Ciebie, co znajduje swoje odzwierciedlenie w art. 119 ust.1 prawa lotniczego.

„Polska przestrzeń powietrzna jest dostępna na równych prawach dla wszystkich jej użytkowników, a swoboda lotów w niej cywilnych statków powietrznych może być ograniczona wyłącznie na podstawie wyraźnego upoważnienia Prawa lotniczego, przy zachowaniu przepisów innych ustaw i wiążących Rzeczpospolitą Polską umów międzynarodowych, w tym uchwał organizacji międzynarodowych.”

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *