Sprzedajemy cudzy wizerunek

Zapłata modelce za pozowanie nie zawsze oznacza, że zdjęcie może być wykorzystane zawsze i wszędzie, pomimo treści art. 81 ust. 1 zdanie 2 Ustawy.

W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.

Przepis ten zawiera domniemanie prawne, z którego wynika, że osoba która otrzymała wynagrodzenie za pozowanie wyraziła zgodę na rozpowszechnianie wizerunku. W doktrynie wskazuje się, że domniemanie to obejmuje zgodę na rozpowszechnianie wizerunku w dowolnym czasie i na dowolnym obszarze (wystarczy zajrzeć np. do Systemu Prawa Prywatnego, Tom 13 Prawo autorskie). Jeżeli zapłaciłeś modelowi i ustaliliście zasady dotyczące sposobu publikacji lub obszaru, na którym będą rozpowszechniane zdjęcia z jego wizerunkiem, a następnie te ustalenia naruszyłeś, to obowiązek wykazania tego faktu spoczywa na modelu. Ty korzystasz z domniemania zawartego w art. 81 ust. 1 zdanie 2 Ustawy. Jest to jednak domniemanie, które można obalić w drodze przeprowadzenia dowodu, z którego wynikać będzie coś innego niż z treści domniemania.  Ciężar przeprowadzenia takiego dowodu spoczywa na modelu (art. 6 kodeksu cywilnego stanowi bowiem, że ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne). Jeżeli więc model uważa, że wasze ustalenia zawierały jakieś ograniczenia, to będzie musiał to wykazać (czyli obalić… domniemanie). Tyle w ramach wstępu, bo nie o samej zgodzie dzisiaj ma być, a o naruszeniu dóbr osobistych modela w związku z publikacją zdjęcia, co do którego miałeś zgodę na rozpowszechnianie. Chodzi bowiem o relacje pomiędzy przepisami Ustawy, a przepisami dotyczącymi ochrony praw osobistych, zawartymi w kodeksie cywilnym. Było o tym trochę w „Rzućcie grosik”.

Art. 23.k.c. Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.

Chciałbym kilka słów na ten temat napisać w oparciu o sprawę o sygnaturze I CK 40/03 rozpatrywaną przez Sąd Najwyższy. Wprawdzie dotyczy ona przede wszystkim odpowiedzialności wydawcy za publikację reklamy, ale sami zobaczycie, że ma to związek ze zdjęciami. Stan faktyczny był następujący:

Jest sobie fotograf, jest i modelka. Za pozowanie do zdjęć modelka otrzymała od fotografa wynagrodzenie i wyraziła zgodę na ich publikację bez ograniczeń. Zgodą tą nie było objęte opatrywanie zdjęć napisami. Jest również firma X, której fotograf przekazał zdjęcia na podstawie umowy, w której zastrzeżono, że zdjęcia wykorzystane zostaną w celach informacyjno-reklamowych w programie opartym na formule Party Line, w takiej postaci i kształcie, w jakiej przekazał je zbywca oraz w sposób nie naruszający obowiązujących przepisów prawa. Ogłoszenia reklamowe z wizerunkiem modelki przygotowane przez Y, działającą na zlecenie X, zostały zamieszczone w wielu numerach gazety Z. Reklamy stanowiły całość składającą się z fotografii modelki opatrzonej tekstem oraz numerami telefonów. Pod reklamą drobnym drukiem podano koszt minuty rozmowy i wymóg ukończenia 18 lat, by skorzystać z reklamowanej usługi. Modelka wytoczyła proces zarówno fotografowi, firmie X oraz wydawcy gazety Z, gdyż uznała, że publikowana reklama naruszyła jej prawo podmiotowe do dobrego imienia, godności i czci.

W tej sprawie od wszelkich „zarzutów” został uwolniony fotograf, bo nie naruszył on prawa. Miał zgodę na rozpowszechnianie wizerunku, a dodatkowo w umowie z X zastrzegł, że X nie będzie korzystać ze zdjęć w sposób niezgodny z prawem. Sąd uznał, że fotograf w świetle postanowień art. 81 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych nabył od modelki prawa do rozpowszechniania fotografii, ponieważ otrzymała wynagrodzenie za pozowanie. Mógł więc przenieść to prawo na inny podmiot.  Firmie X się jednak nie upiekło. Sąd stwierdził, że opublikowanie wizerunku powódki nie byłoby działaniem bezprawnym, gdyby ograniczyło się do zdjęć w postaci, w jakiej fotograf przekazał je firmie X. Bezprawność publikacji wizerunku modelki była rezultatem zestawienia go w jednej kompozycji ze zwrotami mogącymi sugerować, że oferuje ona reklamowane usługi, odbierane jako usługi o charakterze erotycznym.

Jak się ustrzec przed przykrymi przygodami?

  • Jeżeli jesteś fotografem i „sprzedajesz” zdjęcie, to warto zadbać o taki drobiazg, jak oświadczenie licencjobiorcy, że będzie on korzystał ze zdjęcia w sposób nienaruszający powszechnie obowiązujących przepisów prawa (jak widać z powyższej sprawy sądowej – warto mieć taką klauzulę), a także szczegółowe ustalenie, w jakim zakresie będzie wykorzystane.
  • Jeżeli jesteś modelką, to przeczytaj dokładnie co podpisujesz (mowa o model release), a jak nic nie podpisujesz, to się zastanów, czy jednak nie warto byłoby coś podpisać.  W innej sytuacji może cię czekać kilkuletnia batalia w obronie dobrego imienia. Jak wspominałem w „Rzućcie grosik” zastrzeżenia (ograniczenia) powinny być zgłoszone najpóźniej w chwili ustalania wynagrodzenia.

Jedna myśl nt. „Sprzedajemy cudzy wizerunek

  1. Pingback: Zgoda na publikację wizerunku a dobra osobiste | F-LEX

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *