Toscana nostra

Co to ludzie nie wymyślą. Nowe patenty, znaki ochronne, trade marki, zakazy oraz nakazy i wszystko po to, aby utrudnić życie nam fotografom. Oczywiście nie zawsze jest tak, że dana ochrona skierowana jest przeciwko fotografowi. Czasem ktoś coś przekręci, nie doczyta i afera gotowa. Swego czasu była „afera Mostu Świętokrzyskiego”.  Poszła fama, że na robienie zdjęć mostu potrzebna jest zgoda. Zarządca mostu wprowadza wszystkich w błąd. Na swojej stronie internetowej informuje wciąż, że Nazwa i wizerunek „Mostu Świętokrzyskiego” chroniona prawem na podstawie ustawy z dnia 30 czerwca 2000r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. Z 2003r. Nr 119, poz. 1117, z poźn. zm.). Wszyscy zainteresowani wykorzystaniem wizerunku lub zorganizowaniem na Moście Świętokrzyskim przedsięwzięć kulturalnych promocyjnych itp., proszeni są o kontakt pod numerem telefonu …. .”.  W tej sprawie wypowiadał się Urząd Patentowy, była nawet publikacja w „Kwartalniku Urzędu Patentowego”, gdzie wyraźnie podkreślono, że „Spółka Trasa Świętokrzyska rzeczywiście uzyskała prawo ochronne na graficzny znak towarowy przedstawiający sylwetkę Mostu Świętokrzyskiego oraz na znak słowny „Most Świętokrzyski”. Udzielone prawo ochronne obejmuje jednak tylko wykorzystanie w charakterze znaku towarowego konkretnej grafiki załączonej w dokumentacji zgłoszeniowej.”

Ale nie tylko w Polsce można spotkać dziwne regulacje. Włosi maja nie tylko „Bunga Bunga”, ale także pomysł na ochronę wizerunku Toskanii. Jak zwykle dziękuję za podrzucenie linka  zaprzyjaźnionemu blogerowi.  O wszystkim informuje La Repubblica w artykule “San Quirico si dà copyright”. Wygląda na to, że ochrona mostu, to pikuś w porównaniu z próbą ochrony krajobrazu. Rada miejska Sieny zatwierdziła latem tego roku zasady ochrony krajobrazu okolic San Quirico d’Orcia. Aby filmować lub fotografować pejzaż Val d’Orcia dla celów reklamowych lub promocyjnych należy zgłosić ten fakt na 15 dni wcześniej i czekać na decyzję urzędnika. A wszystko to m.in. przez wcześniejsze promowanie widokami z tej przepięknej krainy produktów GMO, materacy czy wody mineralnej. Nie spodobało się to mieszkańcom i w sukurs przyszli im radni. Trochę to przypomina nasze PKP, które też chce wiedzieć po co robisz zdjęcia i w jakim celu (dużo było o tym na F-LEX). Jak już dostaniesz zgodę, to musisz jeszcze pamiętać, że zdjęcie musisz opatrzyć opisem „Nagranie/zdjęcie wykonano w San Quirico d’Orcia”. Jak podaje La Repubblica brak zgody, nieuprawnione użycie lub nieprawidłowe oznaczenie zdjęcia podlega karze administracyjnej, jak również może  być podstawą dochodzenia odszkodowania. Brzmi jak horror. Szef Urzędu Turystyki signore Pellegrini uspakaja, że policja nie będzie ścigać każdego, kto będzie robił zdjęcia, nawet … ze statywu. Uff.

Włoskie prawo, a wychodzi czeski film. Niby nie można bez zgody bo będą kary, odszkodowania, a z drugiej strony „nessun vigile che vieta, o sindaca su che cosa si sta fotografando o filmando/* .”  😉

Na szczęście u nas jeszcze nie ma takich pomysłów. Zresztą trudno byłoby znaleźć podstawę prawna takiej ochrony. „Copy right” dotyczy ochrony utworu w rozumieniu art. 1 Ustawy, a Twórca i Stwórca to jednak dwa różne pojęcia. Nie ma więc szans na ochronę prawną na podstawie Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Z pewnością krajobraz też nie będzie podlegać ochronie patentowej. Zgodnie z treścią art. 120 prawa własności przemysłowej znakiem towarowym może być każde oznaczenie, które można przedstawić w sposób graficzny, jeżeli oznaczenie takie nadaje się do odróżnienia towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa. Znakiem towarowym może być w szczególności wyraz, rysunek, ornament, kompozycja kolorystyczna, forma przestrzenna, w tym forma towaru lub opakowania, a także melodia lub inny sygnał dźwiękowy. Wygląda na to, że nie grozi nam zakaz fotografowania Roztocza czy pejzaży Podhala.

/* Żaden policjant nie będzie zabraniać robienia zdjęć, jak również pytać co się fotografowało lub filmowało.

San Qurico d’Orcia

11 myśli nt. „Toscana nostra

  1. ” Twórca i Stwórca to jednak dwa różne pojęcia. Nie ma więc szans na ochronę prawną na podstawie Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.”
    Uff… Bo czekalibyśmy 70 lat od śmierci Stwórcy, zanim byśmy mogli cokolwiek sfotografować…

  2. u nas jest blisko 🙂
    Kojarzysz zamek w Chęcinach? Jest położony na takiej fajnej górce, u stóp miasteczko, wokół górki i lasy 🙂 był plan zbudowania osiedla u stóp ale konserwator zabytków stwierdził, że to będzie zakłócało wizerunek całości i się nie zgodził 🙂 Wpisał ten widok do rejestru zabytków

    Lepiej nie podrzucać im pomysłów włoskich bo nie wiadomo czym to się skończy 🙂

  3. Pingback: Wolność fotografowania | F-LEX

  4. Pingback: Wolność fotografowania | F-LEX

  5. Pingback: Zakaz fotografowania | F-LEX

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *